Spór o ambasadorów. Przydacz uderza w Sikorskiego. Jest reakcja MSZ
"Prawidłowo mówimy sutener, stręczyciel czy alfons?" - napisał w środę na platformie X Radosław Sikorski.
"Prawidłowo mówimy cham, prostak czy prymityw?" – zareagował na platformie X Przydacz, nawiązując do komentarza Sikorskiego.
Przydacz o Sikorskim: próbuje salwować się manipulacją i kłamstwem
Dwie godziny później szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, zamieścił kolejny wpis. "Porozumienie ws. ambasadorów zostało osiągnięte, ale niestety nie jest realizowane. Prezydent RP i minister spraw zagranicznych doszli w tej sprawie do zgody. Porozumienie zablokował premier" - napisał Przydacz. Dodał, że nieprawdą jest, że dotyczyło ono jedynie placówki w Waszyngtonie. "Nieprawdą jest, że porozumienie rozbiło się o jedno nazwisko doradcy prezydenta. Nie było go w uzgodnionym pakiecie" -dodał.
"Kandydatura na Waszyngton była inna i w pełni zaaprobowana przez p. Sikorskiego. MSZ dziś po prostu kłamie. Niestety bez zaskoczeń. W sytuacji, kiedy minister został upokorzony przez swojego szefa, próbuje salwować się manipulacją i kłamstwem. Musi odreagować poprzez to, co potrafi najlepiej - chamstwem. Nihil novi. Tylko Polski szkoda" - ocenił Przydacz.
MSZ odpowiada
Na wpis ten zareagował rzecznik MSZ Maciej Wewiór. "Panie ministrze, znów ten sam repertuar - personalne wycieczki, 'kłamstwa', 'manipulacje', 'chamstwo', tylko dalej faktów brak" - odpowiedział Przydaczowi rzecznik MSZ.
"Np. 448 dni. 46 wniosków. Zero podpisów - nie bo nie. Ponownie więc pytam, skoro twierdzi Pan, że porozumienie zostało zawarte, to proszę wreszcie przedstawić jego podpisaną lub parafowaną treść. Sondowanie nazwisk nie oznacza zgody na kandydatury. Znów też raczy Pan pomijać fakt, że do nominacji ambasadorskich potrzebna jest również kontrasygnata premiera" - czytamy w poście Wewióra.
"Panie ministrze, ciągłe personalne ataki na MSZ i ministra Radosława Sikorskiego nie służą współpracy, raczej Prezydentowi też nie (ale to już Pańska decyzja), ale na pewno nie służą interesom Polski na świecie. Polska dyplomacja potrzebuje ambasadorów, nie kolejnych ataków ze strony Kancelarii Prezydenta. Wspólnie możemy dla Polski osiągnąć znacznie więcej" - zauważył rzecznik MSZ.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.