Pożyczka z drogimi dodatkami. UOKiK ukarał Aasa Polska
Prezes UOKiK Tomasz Chróstny o karach dla czterech banków w Polsce
Źródło wideo: UOKiK
Źródło zdj. gł.: fizkes/Shutterstock
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów stwierdził, że Aasa Polska naruszyła zbiorowe interesy konsumentów. Spółka sztucznie zawyżała całkowitą kwotę kredytu i omijała przepisy ustawy o kredycie konsumenckim - podał urząd w komunikacie.
"Z ustaleń UOKiK wynika, że klienci Aasa Polska, aby zawrzeć umowę pożyczki, musieli jednocześnie zakupić drogie usługi dodatkowe" - czytamy. Urząd wyjaśnił, że były to m.in. abonamenty medyczne, internetowe kursy językowe, pakiety wsparcia prawnego bądź technicznego IT, które kosztowały od kilkuset do kilku tysięcy złotych.
Prezes UOKiK nałożył na Aasa Polska łączną karę w wysokości 3 mln 871 tys. zł. Decyzja nie jest prawomocna, przysługuje od niej odwołanie do sądu.
Prezes UOKiK nałożył prawie 4 mln zł kar na spółkę Aasa Polska.
— UOKiK (@UOKiKgovPL) October 19, 2026
Firma zawyżała koszty pożyczek, doliczając drogie pakiety medyczne i językowe.
Koszty abonamentów i kursów były automatycznie kredytowane, co doprowadzało do drastycznego przekroczenia limitów pozaodsetkowych. 💰… pic.twitter.com/VqWFcgkceC
Prezes UOKiK: firma Aasa Polska obchodziła przepisy antylichwiarskie
UOKiK przekazał, że działania firmy potwierdzają skargi konsumentów. "Aasa Polska automatycznie doliczała koszt dodatkowych usług do kwoty udzielanego kredytu, co drastycznie zwiększało całkowity koszt pożyczki. Jeden z konsumentów skarżył się, że bez jego zgody Aasa Polska doliczyła do kwoty kredytu pakiet w cenie 2,7 tys. zł" - czytamy w komunikacie.
"Prezes UOKiK uznał, że spółka przekraczała ustawowe limity kosztów pozaodsetkowych i omijała przepisy ustawy o kredycie konsumenckim" - podał urząd.
- Praktyka stosowana przez Aasa Polska była obchodzeniem przepisów antylichwiarskich. Dołączając do pożyczek pozornie dobrowolne pakiety medyczne czy kursy językowe, spółka drastycznie zawyżała koszty tych pożyczek. Niedopuszczalne jest stosowanie mechanizmów, które zmuszają konsumentów do kupowania zbędnych, rażąco drogich usług tylko po to, by mogli uzyskać kredyt - skomentował prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Pozostałe zastrzeżenia
Zastrzeżenia urzędu antymonopolowego budzi też sposób promowania usług na stronie internetowej firmy. Miała ona - jak informuje UOKiK - promować oferty z pakietami jako atrakcyjniejsze.
Dodatkowo spółka, prezentując wysokość całkowitej kwoty kredytu, uwzględniała w niej także kredytowane koszty kredytu w postaci opłat za usługi dodatkowe. Zdaniem urzędu, wprowadzało to konsumentów w błąd co do proporcji między całkowitym kosztem kredytu i całkowitą kwotą kredytu. "Skutkowało także rażącym zaniżeniem prezentowanej w umowach wysokości Rzeczywistej Rocznej Stopy Oprocentowania (RRSO)" - zaznaczył UOKiK.
Redakcja biznesowa tvn24.pl zwróciła się do firmy Aasa Polska z prośbą o komentarz, jednak do momentu publikacji nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.