"Nie jestem w stanie opowiedzieć". Kraśko o występie Macierewicza
- Proszę byśmy w skupieniu obejrzeli, co zrobił były minister obrony narodowej - stwierdził Kraśko, zapowiadając krótki materiał filmowy. Widać na nim, jak uzbrojony w pistolet na farbę minister najpierw stara się zamalować przyniesiony przez kontrmanifestantów baner, a potem wdaje się w szarpaninę z dwiema uczestniczkami protestu.
- Były minister obrony narodowej, ten człowiek kiedyś kierował resortem obrony. Czy były minister sprawiedliwości i były rzecznik praw obywatelskich może jakoś opisać językiem bliskim prawnikom tę sytuację, która się rozegrała na naszych oczach? - zwrócił się z pytaniem do prof. Adama Bodnara po emisji nagrania wideo.
WIDEO
Macierewicz z pistoletem na farbę. Szarpał się z protestującymi
WIDEO
- To trudne. Natomiast myślę, że po prostu zawsze w takich sytuacjach trzeba się zastanowić, jakie normy prawne mogły być złamane - odparł były minister sprawiedliwości. - Tutaj nie ma wątpliwości, że został złamany kodeks etyki poselskiej, po prostu takich rzeczy się nie robi. Nie nosi się czegoś, co jest bronią czy przypomina broń w czasie jakiejkolwiek demonstracji - dodał.
- Ci ludzie mieli prawo nie wiedzieć, co wynika z tego, że Antoni Macierewicz strzela z pistoletu, być może do paintballa - zwrócił uwagę Kraśko.
- A druga rzecz jest taka, że używanie broni w taki sposób, właśnie takich sytuacjach, może też wypełniać znamiona przestępstwa groźby karalnej. No, bo znowu ktoś wyciąga broń albo coś, co przypomina broń i możemy mieć poczucie zagrożenia z tego powodu. Po prostu uważam, że pod tym kątem te sprawy muszą być absolutnie zbadane - ocenił gość programu.
"Konkurencja politycznej żenady"
- Zdaję sobie sprawę z tego, że w czasie różnych demonstracji czy różnych takich politycznych działań, są różne granice ekspresji. Natomiast też takie mam wrażenie, jakby Antoni Macierewicz chciał się ścigać z Grzegorzem Braunem i z nim konkurować w tej właśnie konkurencji politycznej żenady - zauważył Adam Bodnar. - Natomiast niezależnie od tego, jak to oceniamy, to i tak trzeba to przebadać z punktu widzenia prawa karnego - podkreślił.
- Ktoś powie to nie pierwsze szaleństwa Antoniego Macierewicza, ale pana zdaniem coś powinno się wydarzyć w tej sprawie? Powinien ponieść jakiegoś rodzaju konsekwencje? - dopytywał prowadzący program.
- Uważam, że tak. Uważam, że trzeba sprawę absolutnie dokładnie przeanalizować. Nie bagatelizować i pomyśleć sobie, a co by było, gdyby to nie był Antoni Macierewicz, tylko jakaś zwyczajna osoba postronna, która dokładnie w taki sam sposób się zachowuje? - stwierdził gość programu. - No, przecież policja by wtedy wkroczyła z pełnym instrumentarium, taką osobę powaliłaby na ziemię - ocenił były rzecznik praw obywatelskich.
- Czyli właściwie policjanci mogliby zareagować bardziej stanowczo na to wyczyny? - zastanawiał się Piotr Kraśko.
- Podejrzewam, że tu zawsze w takich sytuacjach jest ten problem, żeby nie eskalować, ale też co z nietykalnością posła? Policjanci wiedzą doskonale, że Antoni Macierewicz ma mandat poselski. I on prawdopodobnie też z tego skorzystał - stwierdził prof. Adam Bodnar.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.