Polacy już nie pomagają. Norwegia zmaga się z kryzysem gospodarczym

Norweski minister finansów Jens Stoltenberg ostrzegł przed największym zagrożeniem dla gospodarki. Jak zaznaczył, liczba pracowników przestaje się zwiększać, a Polacy, którzy przez lata ratowali sytuację, coraz rzadziej wybierają Norwegię jako miejsce emigracji zarobkowej.
Oslo, Norwegia /Shutterstock
Minister finansów Jens Stoltenberg w wywiadzie dla „Aftenposten” zaznaczył, że brak pracowników to obecnie największe zagrożenie dla norweskiej gospodarki. Największym zagrożeniem dla norweskiej gospodarki jest brak siły roboczej – podkreślił stanowczo minister.
Stoltenberg porównał aktualną sytuację do czasów średniowiecznej epidemii „czarnej śmierci”, która zdziesiątkowała Europę.
Coraz mniej osób w wieku produkcyjnym
Według prognoz norweskiego resortu finansów, w najbliższych latach liczba osób w wieku produkcyjnym nie tylko przestanie rosnąć, ale zacznie się zmniejszać. Po dziesięcioleciach wzrostu liczba osób w wieku produkcyjnym przestaje się zwiększać. Nic nie wpłynie na przyszłość kraju bardziej niż ten demograficzny przełom – ostrzegł Stoltenberg.
Szczególnie niepokojące są prognozy dotyczące osób powyżej 75. roku życia. To właśnie ta grupa wiekowa będzie najszybciej się powiększać, co przełoży się na ogromny wzrost zapotrzebowania na usługi zdrowotne i społeczne. Tymczasem liczba pracowników zdolnych do świadczenia tych usług będzie systematycznie maleć.
Norwegia traci pozycję lidera zatrudnienia
Jeszcze niedawno Norwegia mogła pochwalić się jednym z najwyższych wskaźników zatrudnienia w Europie. Dziś sytuacja wygląda inaczej. Pracuje około 80 proc. mieszkańców w wieku 20–64 lat. Kiedyś dawało to krajowi miejsce w europejskiej czołówce, ale obecnie wskaźnik stoi w miejscu, podczas gdy w wielu państwach Europy rośnie. 80 proc. nie wystarcza już nawet na podium – zauważył Stoltenberg.
Minister finansów podkreśla, że konieczne jest nie tylko zwiększenie liczby pracujących Norwegów, ale także wydłużenie czasu pracy osób już zatrudnionych. To, jego zdaniem, najważniejsze działanie, jakie państwo może podjąć na rzecz przedsiębiorstw.
Polacy już nie ratują norweskiego rynku pracy
Przez wiele lat to właśnie emigranci zarobkowi z Polski pomagali Norwegii łagodzić skutki niedoboru pracowników. Po wejściu Polski do Unii Europejskiej liczba Polaków osiedlających się w Norwegii rosła w latach 2007–2011 o 10–13 tysięcy rocznie. Jednak najnowsze dane norweskiego urzędu statystycznego SSB wskazują, że trend ten wyraźnie wyhamował.
W 2025 roku do Norwegii w celach zarobkowych przyjechało zaledwie 1820 Polaków. To drastyczny spadek w porównaniu z poprzednimi latami. Co więcej, liczba polskich imigrantów mieszkających w Norwegii wzrosła w 2025 roku jedynie o 360 osób – to najmniej od 2003 roku. Na początku 2026 roku w Norwegii na stałe mieszkało 111 740 imigrantów z Polski. Polacy nadal stanowią największą grupę imigrantów w kraju, ale ich liczba praktycznie przestała rosnąć.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.