ESPNWho's on the CFP bubble? Did Week 8 burst the Big 12's two-bid dreams?Bollywood HungamaAli Abbas Zafar wraps up shooting for Ahaan Panday-Sharvari starrer Beparwah; says returning to YRF feels like “coming back home”Daily MaverickWINNING: Anna Trapido is Food Writer of the YearThe Jerusalem PostIsraeli Hollywood star Gal Gadot votes in 26th Israeli Knesset electionsPunchFRSC sends 19,560 number plates to FCT after delay complaintsUN NewsKenya: 20 Ebola contacts released from quarantineInquirerEstrada’s camp refutes Bonoan’s P7-B insertion claim anewThe Straits TimesDinner will never be Over at competitive eater Zermatt Neo’s new restaurantCapital FMFormer Kiambu governor Waititu, co-accused plead for leniency in sentencingZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioGhaflaRuto Breaks Ground on KSh70 Billion Cement Plant in KituiBBC NewsUK and EU officials to discuss freedom of movement
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, October 27, 2026

Nie odpuszcza Tuskowi. Mocne słowa Pełczyńskiej-Nałęcz o przemocy

Translate

Kilka dni temu w wywiadzie dla Wirtualnej Polski Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która zdecydowała się odejść ze stanowiska ministra funduszy, uderzyła w koalicję rządzącą pod wodzą Donalda Tuska. Oceniła, że "premier odpowiada za rząd i sposób zarządzania nim, a to zarządzanie jest przemocowe".

– Problemem tego rządu jest ciepła woda w kranie. Gdy przychodzi ktoś z gorącą, jasną, strategiczną wizją tego, co trzeba zmienić, odpowiedzią jest cynizm, przemoc i podgryzanie – mówiła Pełczyńska-Nałęcz dla WP.

Odchodzi z rządu, ale nie odpuszcza Tuskowi

Teraz, w wywiadzie dla Kanału Zero, była minister po raz kolejny odniosła się do kulis swojego odejścia z rządu, opisując styl zarządzania przez Tuska mianem "przemocowego".

– Każdy wie, jak to wygląda. To jest przemocowość informacyjna, przemocowość personalna, osobista, poniżanie, lekceważenie, wykorzystywanie siły dużego koalicjanta do tego, żeby grozić i niszczyć wizerunkowo, ludzko i politycznie ludzi – mówiła Pełczyńska-Nałęcz.

Jako jeden z przykładów presji podała swoje wezwanie do prokuratury. Jak mówiła, spędziła trzy godziny na przesłuchaniu w sprawie legalnego zwrotu podatku VAT w kwocie 700 złotych z czasów, gdy pełniła misję dyplomatyczną dekadę wcześniej. Polityczka zasugerowała, że było to celowe działanie i szukanie na nią haków przez odpowiednie służby, uruchamiane "wciśnięciem guzika".

Przywołała także incydent z posiedzenia Rady Ministrów, kiedy przebywała w delegacji w Rumunii. Pod jej nieobecność na posiedzeniu z udziałem wyłącznie mężczyzn padały prześmiewcze komentarze. – Premier powiedział: "może by już w tej Rumunii została". To jest dziaderskie zachowanie – skwitowała była minister, dodając, że takie żarty wystawiają świadectwo temu, kto je wygłasza.

Prowadzący rozmowę dziennikarz przytoczył prawną definicję mobbingu, wskazując, że opisywane przez nią sytuacje, w tym uporczywe nękanie, poniżanie i zastraszanie, wyczerpują jej znamiona. Pełczyńska-Nałęcz unikała jednak jednoznacznej deklaracji i odmówiła nazwania działań premiera wprost mobbingiem, podkreślając jednocześnie, że nie czuje się ofiarą i rozumie brutalność polityki.

– Uważam, że polityka to jest twarda gra, ale to nie musi być gra podła – przekonywała.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.