Donald Tusk wbił szpilę Karolowi Nawrockiemu
Konie w prezydenckiej rezydencji w Promniku. Co o nich wiadomo
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: zdjęcia organizatora
"Jeździłem słabo, ale za swoje" - napisał w sobotę na X premier Donald Tusk. We wpisie znalazło się też zdjęcie na koniu:
Jeździłem słabo, ale za swoje.😁 pic.twitter.com/uQj8rjxig3
— Donald Tusk (@donaldtusk) October 3, 2026
Konie w rezydencji prezydenta
"Gazeta Wyborcza" informowała niedawno, że w prezydenckim ośrodku Promnik w Rudzie Tarnowskiej są cztery konie. Z kolei kancelaria Karola Nawrockiego podała: "W dyspozycji Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta RP pozostają trzy konie: kuc, koń fryzyjski i koń huculski, o imionach Edzio, Ramzes i Aramis".
Zapytaliśmy o nie kancelarię prezydenta. "Konie nie stanowią własności Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i nie zostały przez Kancelarię nabyte. Ich właścicielem jest Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, będące odrębną jednostką sektora finansów publicznych, działającą w formie instytucji gospodarki budżetowej" - brzmiała odpowiedź.
Jeden koń "dla prezydenta", drugi "dla żony", trzeci "dla córki"
- Jest koń dla prezydenta, jego żony i mały konik dla Kasi (córki prezydenta). Do tego jest instruktor jazdy, obsługa stajni i przyczepy do wożenia koni - wymieniał informator gazety. Czwarty koń ma być przeznaczony dla funkcjonariusza ochrony.
Z szacunków "Wyborczej" wynika, że koń huculski kosztuje od 4 do 12 tysięcy złotych, fryzyjski od 12 do 100 tysięcy złotych, a kuc od 2 do 10 tysięcy złotych. Nie wiadomo jednak, czy konie zostały kupione, czy były podarowane prezydentowi.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.