„Ja wchodzę pierwszy”. Kulisy wejścia Karola Nawrockiego do TK

Opracowanie: Piotr Parzysz Publikacja: Dzisiaj, 4 listopada (08:54)
„Ja wchodzę pierwszy, wy idziecie za mną” - takie słowa miał skierować Karol Nawrocki do funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa przed wejściem do siedziby Trybunału Konstytucyjnego. Doniesienia w tej sprawie potwierdził szef prezydenckiej kancelarii Zbigniew Bogucki. Zapewnił, że prezydent nie ma pretensji do swojej ochrony. Ujawnił też, że Nawrocki rozmawiał z rządem o utworzeniu osobnej gwardii prezydenckiej.
Karol Nawrocki, fot. Paweł Supernak /PAP
Nawrocki chciał wejść do TK jako pierwszy
Zbigniew Bogucki na antenie Telewizji Republika potwierdził doniesienia „Rzeczpospolitej”, według których Karol Nawrocki przed wejściem do budynku miał zwrócić się do funkcjonariuszy SOP słowami: „Ja wchodzę pierwszy, wy idziecie za mną”.
Jak wyjaśnił szef Kancelarii Prezydenta, była to świadoma decyzja głowy państwa.
Prezydent chciał iść pierwszy, uznając, że wejdzie do Trybunału, bo nie ma tam gospodarza, bo gospodarzem był prezes, wiceprezes, legalni sędziowie – powiedział Bogucki.
Zapewnił również, że Nawrocki nie ma pretensji do funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa, bo sam zdecydował o takim przebiegu wejścia do siedziby TK.
Bogucki o gwardii prezydenckiej
Szef prezydenckiej kancelarii przekazał także, że Karol Nawrocki podejmował wcześniej rozmowy z rządem na temat utworzenia osobnej formacji ochronnej dla głowy państwa. Chodzi o rozwiązanie, w którym każdy prezydent RP, niezależnie od tego, kto sprawuje urząd, miałby własną gwardię podlegającą wyłącznie jemu.
Kiedyś prezydent podejmował rozmowy z rządem na temat tego, żeby każdy prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, niezależnie od tego, kto nim jest, miał swoją gwardię prezydencką, która podlegałaby wyłącznie jemu – przekazał Bogucki.
Nie podał jednak szczegółów dotyczących ewentualnego projektu ani jego dalszych losów.
Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego
Na pytanie o możliwy termin rozmowy premiera Donalda Tuska z prezydentem, Bogucki odparł, że nie ma jeszcze terminu, ale że jest to kwestia najbliższych dni.
Konflikt wokół TK nasilił się w piątek po tym, gdy przedstawiciele grupy wybranej w tej kadencji Sejmu na sędziów TK przekazali informację, że Anna Korwin-Piotrowska została kierującą Trybunałem Konstytucyjnym i wydała zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.
Prezydent przerwał podróż do Senegalu i wrócił do Warszawy; spotkał się m.in. z I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim, a następnie przyjechał do siedziby TK.
W sobotę nad ranem prezydent wydał oświadczenie mówiące, że „doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa”.
W sobotę wieczorem premier Tusk wygłosił orędzie, w którym powiedział m.in. że „atak na Trybunał Konstytucyjny i jego sędziów to kolejna odsłona procesu niszczenia rządów prawa w Polsce przez PiS i prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego”, a „państwo musi być silne i zdolne do egzekwowania sprawiedliwości”.
Kwestia sytuacji w TK została poruszona podczas wtorkowej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, która początkowo miała być poświęcona tematowi bazy amerykańskiej w Polsce. Prezydent Karol Nawrocki ocenił podczas części jawnej RBN, że w związku z sytuacją w Trybunale Konstytucyjnym doszło do poważnego kryzysu konstytucyjnego. Premier Donald Tusk poinformował po RBN, że zaproponował prezydentowi spotkanie w cztery oczy, w tym tygodniu, nt. obniżenia napięcia.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.