Niespokojne ruchy Rosji na granicy z Estonią. Wyciekły niejawne dokumenty

Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa wprowadziła nowe ograniczenia w 5-kilometrowej strefie przygranicznej z Estonią, tworząc obszar ścisłej kontroli.
Estoński rząd przygotowuje się na możliwość szybkiego zamknięcia przejść granicznych w odpowiedzi na działania Rosji.
Ograniczenia po rosyjskiej stronie obejmują zakaz poruszania się po zmroku, korzystania z łodzi, dostępu do brzegów rzeki oraz noszenia broni palnej przez cywilów.
Decyzja władz w Moskwie wywołała natychmiastową reakcję w Tallinie. Estoński rząd przygotowuje się na wariant błyskawicznego zamknięcia przejść granicznych.
Niezależny estoński serwis The Baltic Flank, powołując się na niejawne dokumenty rosyjskich służb, szczegółowo opisał zakres restrykcji wprowadzonych przez FSB w rejonach słancowskim i kingiseppskim (obwód leningradzki).
Granica rosyjsko-estońska. Moskwa wprowadza ograniczenia
Wprowadzono m.in. bezwzględny zakaz przemieszczania się po zmroku, zarówno pieszo, jak i pojazdami. Ograniczenia dotyczą granicy i terenów zabudowanych w pięciokilometrowej strefie przygranicznej.
Obowiązuje także całkowity zakaz wstępu na brzegi rzek oraz kategoryczny zakaz używania małych łodzi na odcinku między rzekami Czeriomuchą a Kriuszą (dopływy Narwy).
W rejonie Słancy zakazano również wszelkich polowań oraz noszenia broni palnej przez cywilów.
Oficjalny komunikat FSB głosi, że obostrzenia wprowadzono w celu "zapobiegania naruszeniom przepisów granicznych i migracyjnych oraz ochrony wodnych zasobów biologicznych".
Analizy ekspertów wskazują jednak na zupełnie inne podstawy decyzji. Powoływanie się na ochronę środowiska w celu wprowadzenia nocnej godziny policyjnej to, ich zdaniem, cyniczny pretekst. W rzeczywistości Moskwa tworzy szczelny pas zaporowy mający uniemożliwić ewentualną ucieczkę rosyjskich obywateli w wieku poborowym przed ogłoszeniem powszechnej mobilizacji.
Estonia reaguje na działania Moskwy
Po drugiej stronie rzeki Narwy estońska policja i straż graniczna postawione zostały w stan podwyższonej gotowości. Premier Estonii Kristen Michal oficjalnie potwierdził, że rząd w Tallinie jest gotowy do całkowitego i natychmiastowego zamknięcia punktów kontrolnych na granicy z Rosją, jeśli ocena zagrożenia ulegnie pogorszeniu.
Władze Estonii dążą do przeprowadzenia tej operacji z wyprzedzeniem, aby zapobiec paraliżowi i chaosowi w okolicach Narwy, gdzie przed bramami granicznymi regularnie tworzą się wielokilometrowe kolejki.
Sytuacja na granicy nabrała wyjątkowego wymiaru. Podczas gdy estońscy funkcjonariusze pilnują, aby nikt nie przedostał się nielegalnie na terytorium Unii Europejskiej, rosyjska FSB po drugiej stronie buduje wewnątrzrosyjski kordon, by jej obywatele nie zdołali zbiec z kraju.
"Polityczny WF": Mogą nie ufać UE. Ale haseł o zabieraniu mięsa nie kupiąINTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.