Donald Tusk o referendum w Częstochowie. "Mogę wyrazić satysfakcję"
Miastem rządziła koalicja Nowej Lewicy i Koalicji Obywatelskiej. Udane referendum oznacza rządy komisaryczne do czasu wyłonienia prezydenta i rady miasta w przedterminowych wyborach.
Co powiedział Donald Tusk?
Referendum doprowadziło do odwołania prezydenta Częstochowy, ale zanim doszło do referendum, został zatrzymany, ma zarzuty, wyprowadzono go z urzędu w czasie, kiedy jestem premierem. Mogę wyrazić tylko satysfakcję, że podobną opinię, jak prokuratura i CBA, mieli mieszkańcy Częstochowy. Nikt go nie bronił, włącznie z jego macierzystą partią — ocenił premier.
Pytany, czy odwołanie prezydenta związanego z partią tworzącą koalicję posłuży opozycji, odpowiedział: — Ja bym z tego nie robił uogólnienia. [Referendum] to jest dość wdzięczne narzędzie do pokazania, że coś się wali. Widać to każdego dnia, że dla PiS-u i Konfederacji im gorzej będzie w Polsce, tym bardziej uważają, że będzie im łatwiej wygrać wybory. Ja tej logiki absolutnie nie mogę akceptować. Mam nadzieję, że ludzie też to dostrzegą, że nie warto stawiać na tych, którzy są gotowi podpalić dom, byle tylko wygrać wybory.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.