Spięcie w Trybunale Konstytucyjnym. Sędzia o ruchu prezesa: zadziwia mnie to
Według analizy spraw dokonanej przez sędziego, Święczkowski mógł ustawiać składy orzekające w trybunale, by uzyskać taki, a nie inny wyrok. W odpowiedzi Święczkowski zamieścił na stronach TK oświadczenie, w którym pisze, że ruch Patyry i cała ta sytuacja "nie może być akceptowana". W jego ocenie Patyra ma mścić się za to, że Święczkowski wszczął wobec niego postępowanie dyscyplinarne.
— Zadziwia mnie wiara prezesa Święczkowskiego, że moje działania dotyczące zawiadomienia o potencjalnym przestępstwie mają podłoże osobiste. Muszę powiedzieć wprost: nie mam do pana Święczkowskiego żadnego stosunku osobistego. Taki mam wyłącznie do mojej rodziny i do prawa — mówi Onetowi prof. Sławomir Patyra.
Czytaj nas częściej w Google
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Patyra o zarzutach prezesa TK: co najmniej dziwne
— O tym, że mam mieć zarzuty dyscyplinarne, dowiedziałem się w czwartek. Zawiadomienie do prokuratury złożyłem w poniedziałek rano, więc na analizę zakończonych spraw w trybunale został mi piątek, bo w weekendy w TK nie ma dostępu do akt — wyjaśnia.
— W zawiadomieniu do prokuratury ta analiza obejmuje okres od stycznia do maja. Nikt nie byłby w stanie tego w jeden dzień przygotować. Mówiąc szczerze, ja nad tym zawiadomieniem pracowałem niemal miesiąc, dlatego oskarżenia prezesa trybunału, że niby "biorę odwet", są dla mnie co najmniej dziwne — wskazuje sędzia Patyra.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.