Pomściła syna i doprowadziła do upadku serbskiego rządu. "Vucić to zło Serbii"
Minęły już prawie dwa lata, odkąd syn Dijany Hrki zginął przygnieciony przez zawalającą się betonową konstrukcję zadaszenia na niedawno odnowionej stacji kolejowej.
27-letni Stefan był jedną z 16 osób, które zginęły na stacji w Nowym Sadzie w północnej Serbii w wyniku wypadku, do którego miały przyczynić się słaba jakość wykonania, zaniedbania ze strony rządu i korupcja. Najmłodszą ofiarą była sześcioletnia Sara Firic.
Czytaj nas częściej w Google
Tragedia z 1 listopada 2024 r. wywołała masowe protesty, a Dijana, która niestrudzenie prowadziła kampanię na rzecz postawienia przed sądem osób, które obwinia za śmierć syna, stała się twarzą ruchu, który doprowadził do upadku serbskiego rządu.
— Zabili mojego syna swoją korupcją, ale nie zdołają mnie uciszyć — mówi Dijana w rozmowie z "The Telegraph" ze swojego domu w Belgradzie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.