וואלהרעידת אדמה בעוצמה 6.1 באינדונזיהThe Jerusalem PostWilliams sisters team up for first time in four years, lose in Cincinnati Open opening tennis matchPunchIran bans online debate show over ‘false information’CNN TürkFenerbahçe’de Brezilya etkisi, yerini Fransa'ya bıraktıInquirer EntertainmentHayden Panettiere tributes include Connie Britton, Viola Davis, Selma BlairBollywood HungamaZoya Akhtar confirms Zindagi Na Milegi Dobara sequel is in worksESPNTransfer rumors, news: Galatasaray offer Bruno Fernandes double his salaryInquirerAcacia tree in EDSA Kamuning falls over due to strong winds, rainUOLANS exclui terapias com vestes especiais da cobertura obrigatória para TEASky TG24Scuola, il calendario 2026/2027: date e festività regione per regioneIl Fatto QuotidianoViolentata a Milano nel parco Segantini: arrestato un dipendente di banca. Incastrato da video e tatuaggiBBC BusinessFerguson shipyard to cut a quarter of its workforce
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, August 18, 2026

Lobbing w rządzie? "Nie ma w tym nic złego, że myślimy podobnie"

Translate
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz

Po spotkaniu Tuska, Czarzastego i Kosiniaka-Kamysza. Co z Pełczyńską-Nałęcz?

Źródło zdj. gł.: PAP/Leszek Szymański

Ministra funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz szef resortu energii Miłosz Motyka zgłosili "miejscami identyczne" uwagi do noweli ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych - opisuje "Rzeczpospolita". "Nasuwa to uzasadnione przypuszczenie, że ich autorem jest w istocie podmiot zewnętrzny" - stwierdził wiceminister rozwoju i technologii Tomasz Lewandowski.

Zgłoszone przez resorty energii i funduszy europejskich uwagi do projektu tak zwanej dużej nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych i prawa spółdzielczego budzą kontrowersje. Chodzi o ministerialnych urzędników dotyczące wprowadzenia kadencyjności zarządów spółdzielni mieszkaniowych. Jako pierwszy uwagi miał zgłosić minister energii. Jednak, jak zauważył wiceminister rozwoju i technologii Tomasz Lewandowski, zastrzeżenia zgłoszone przez Motykę miały być analizowane już na wcześniejszych etapach prac nad ustawą.

"Z wielkim zaskoczeniem przyjąłem fakt, że przedstawione przez Pana Ministra propozycje są w istocie zbieżne z postulatami podnoszonymi już w trakcie konsultacji publicznych przez związki rewizyjne spółdzielni mieszkaniowych, a także organizacje zrzeszające członków zarządów spółdzielni (...). Środowiska te otwarcie sprzeciwiają się reformie spółdzielczości mieszkaniowej, która jest jednym z kluczowych elementów strategii mieszkaniowej rządu" - ocenił Lewandowski.

Uwagi do reformy ustawy o spółdzielniach

Wiceminister rozwoju i technologii zwrócił ponadto uwagę, że 7 z 15 uwag, które wniósł Motyka dzień później zgłosiła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

"Co więcej, propozycje zmiany brzmienia przepisów oraz ich uzasadnienie, które zostały zaproponowane (…) w piśmie z 17 lipca, są tożsame z uwagami wniesionymi przez Pana Ministra - w przypadku większości uwag nawet nie zmieniono szyku zdań. Nasuwa to uzasadnione przypuszczenie, że ich autorem jest w istocie podmiot zewnętrzny, lobbujący w interesie ww. podmiotów" - napisał Lewandowski cytowany przez "Rz".

>>> Dorobili klucze, przyszli pod nieobecność lokatorki

Szefowa resortu rozwoju miała wcześniej komentować ustawę, mówiąc, że "zawiera wiele potrzebnych i oczekiwanych zmian porządkujących funkcjonowanie spółdzielni mieszkaniowych". To były jednak już jej trzecie uwagi do projektu, które ponadto zdaniem Lewandowskiego "podważają zasadność najbardziej istotnych zmian".

"Podobnie jak Pani Minister uważam, że wpływ grup lobbingowych na projekty ustaw opracowanych przez administrację rządową jest zjawiskiem niebezpiecznym i szkodliwym, które w żadnym przypadku nie powinno mieć miejsca. Z wielkim zaskoczeniem przyjąłem więc fakt, że przedstawione przez Panią Minister propozycje są w istocie zbieżne z postulatami podnoszonymi już w trakcie konsultacji publicznych przez związki rewizyjne spółdzielni mieszkaniowych, a także organizacje zrzeszające członków zarządów spółdzielni" - stwierdza Lewandowski.

Szefowie resortów składają identyczne komentarze

Nowelizacja ustawy, do której poprawki zgłosili w ubiegłym miesiącu szefowie dwóch resortów, ma ograniczyć nieprawidłowości w funkcjonowaniu spółdzielni mieszkaniowych. Ich członkowie mają się skarżyć przede wszystkim na niewłaściwe zarządzanie majątkiem spółdzielni i brak transparentności działań zarządów.

Zarzuty dotyczące projektu noweli dotyczą z jednej strony możliwych szkód dla spółdzielni, z drugiej - niewystarczającej ochrony praw jej członków. Szczególne emocje rodzi kwestia kadencyjności zarządów. Zgodnie z projektem kadencja miałąby trwać maksymalnie pięć lat. Działacze apelowali, by kadencyjność była fakultatywna i rozstrzygana w statucie spółdzielni.

W swoich uwagach Pełczyńska-Nałęcz i Motyka mieli przychylić się do argumentów działaczy. Proponują w nich fakultatywną kadencyjność, gdzie o jej długości decyduje statut spółdzielni, a nie ustawa. Ponadto obie ich uwagi w tej kwestii miały zostać złożone w identycznym brzmieniu. W obu przypadkach to samo brzmienie ma mieć również uzasadnienie

"Członkowie spółdzielni już obecnie mogą w statucie wprowadzić kadencję zarządu, a właściwy organ może członka zarządu odwołać. Ustawowy przymus kadencyjności nie jest konieczny do osiągnięcia celu kontrolnego, natomiast może destabilizować podmioty prowadzące długofalowe inwestycje i zarządzające znacznym zasobem mieszkaniowym" - cytuje "Rzeczpospolita".

I dodaje: "Przykładów takiej zgodności między ministrami jest więcej".

Ministerstwo Funduszy odpowiada

- Najwyraźniej doszło do zastosowania funkcji "kopiuj-wklej", której nie powinno się tu użyć - mówi w rozmowie z dziennikiem Krzysztof Izdebski, dyrektor ds. rzecznictwa i rozwoju Fundacji im. Stefana Batorego. - Jeśli dwa resorty przysyłają identyczne poprawki z takim samym uzasadnieniem, to rodzi się podejrzenie, że doszło do skopiowania przepisów, których raczej nie przygotowali urzędnicy tych ministerstw - dodaje.

"Zbieżność uwag MFiPR i ME świadczy o istotności podniesionych zagadnień, spójności opinii i tym bardziej przemawia za ich kompleksowym przepracowaniem przez odpowiednie gremia rządowe. Uwagi MFiPR są wynikiem jak zawsze szczegółowej analizy projektu przez resort, wszelkie inne tezy są nieuprawnione" - tłumaczy resort funduszy w odpowiedzi na pytania "Rz".

- Nie ma w tym nic złego, że myślimy podobnie. Nie daje to podstaw, żeby podejrzewać, że ktoś od kogoś ściągnął czy że ktoś za kogoś coś napisał. Myślę, że takie podejście jest obraźliwe wobec dwojga ministrów. Lewica nie ma monopolu na nieomylność - komentuje w rozmowie z dziennikiem dr Jerzy Jankowski, prezes Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP.

W Polsce funkcjonuje około 3600 spółdzielni mieszkaniowych. W swoich zasobach mają około 3,5 mln mieszkań.

View the original on TVN24

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.