ESPN DeportesBruno, Cunha, Sesko y Lisandro imponen la superioridad del UnitedDaily MaverickAFTER THE BELL: We don’t talk anymore — the case for voice calls in a text ageCNN TürkPartnerinizle aranızda sorun mu var? Kaygılı bağlanma yaşıyor olabilirsiniz! İşte kaygılı bağlanmanın 4 belirgin özelliğiESPNSeahawks' Darnold gets 'really good news' about hip, expected to miss Week 2The Jerusalem PostHow the navy’s Haifa fleet is transforming war at sea: New details of attacks revealed - exclusiveBBC NewsUEFA Champions LeaguePunchCourt jails fake spiritualist for sextortion in Abujaוואלהסריקות נרחבות אחר צעיר בשנות ה-20 לחייו שנעדר בחוף הסטודנטים בחיפהInquirerHabagat rains to weaken on Friday – PagasaVarietyNetflix Taps ‘Friday Night Lights’ Director Peter Berg for NFL Gameday Openers, the First Narrated by Kyle ChandlerBillboardWhy Cage the Elephant’s New ‘Dying in Reverse’ Song Will Fit ‘So Naturally’ in Their Munich NFL Halftime ShowColliderThe 10 Best Spaghetti Westerns in Film History, Ranked
The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, September 10, 2026

Terminal LPG na Podlasiu w obcych rękach. Kto wiedział i nic nie powiedział

Translate
pap_20240529_3D6

Donald Tusk otrzymał raport od szefa CIA. "Należy spodziewać się różnych scenariuszy"

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: Michał Zieliński/PAP

Terminal LPG (produktu naftowego używanego jako gaz - red.) w Plancie na Podlasiu przeszedł w ręce należącej do Białorusinów spółki WGT Group, o domniemanych powiązaniach z rosyjskimi firmami energetycznymi. Instytucje państwowe miały być świadome transakcji, a wcześniej Lasy Państwowe odmówić skorzystania z prawa pierwokupu - donosi dziennikarka "Newsweeka" Dominika Długosz i reporter Radia Zet Mariusz Gierszewski. "Nabycie tej nieruchomości byłoby nieuzasadnione potrzebami gospodarki leśnej, co jest wymogiem prawnym" - wytłumaczyły Lasy Państwowe w przesłanym tvn24.pl oświadczeniu.

Spółka Onico S.A. sprzedała WGT Group teren, na którym zlokalizowany jest kolejowy terminal przeładunkowy LPG w Plancie na Podlasiu.

Czy instytucje były świadome transakcji?

Jak wskazał dziennikarz Radia Zet Mariusz Gierszewski, który wraz z Dominiką Długosz z "Newsweeka" w podkaście "W związku ze śledztwem" ujawnili sprawę, właściciele spółki, która nabyła obiekt są Białorusinami i mają powiązania z rosyjskimi firmami energetycznymi. Sprawdziliśmy, w skład organu reprezentacji WGT Group w KRS występuje prezes Navitski Aliaksei, Dzmitry Radzisheuski oraz Monika Gul.

Radzisheuski zgodnie z wpisami w Krajowym Rejestrze Sądowym (KRS) figuruje lub figurował jako wspólnik bądź członek organów reprezentacji w kilku polskich spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością i komandytowych (np. "Glob-Terminal", "Kodar", "Gaz-Group").

Według dziennikarzy, o planach transakcji dowiedział się mecenas Jarosław Kołkowski.

- Zaniepokojony tym, powiadomił Ministerstwo Aktywów Państwowych. Ministerstwo Aktywów Państwowych powiedziało: "no tak, tak, rzeczywiście sytuacja jest groźna, niebezpieczna, ale to nie my. To Ministerstwo Klimatu, a właściwie to Lasy Państwowe, które tam mają prawo pierwokupu" - relacjonował Gierszewski.

Następnie jak opowiada współautorka tekstu Dominika Długosz, miano zainteresować Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która wskazała, że ma ograniczone możliwości oraz dodać "nie rekomendujemy takiej sprzedaży".

Sprzedaż terminalu WGT Group

Jak ustaliła redakcja tvn24.pl, na nieruchomości działalność - w zakresie eksploatacji i obsługi terminala - prowadziła spółka zależna w 100 proc. od OniCo, Alpetrol. Podmiot jest objęty od 2024 r. ochroną w rozumieniu ustawy o kontroli niektórych inwestycji, która ma na celu ochronę porządku publicznego lub bezpieczeństwa publicznego.

Na stronie OniCo widnieje informacja o dokonaniu transakcji. Wcześniej miała zostać zawarta z WGT Group umowa wstępna a jej warunkiem było "niewykonanie przez Skarb Państwa, reprezentowany przez Lasy Państwowe prawa pierwokupu".

Oświadczenie Lasów Państwowych

Redakcja tvn24.pl zwróciła się z pytaniami do Ministerstwa Klimatu i Środowiska. W odpowiedzi zostaliśmy odesłani do oświadczenia na stronie internetowej Lasów Państwowych, opublikowanego - jak podkreślono w komunikacie - "w związku z pojawiającymi w mediach sugestiami, że Lasy Państwowe mogłyby zablokować sprzedaż kolejowego terminala gazowego w Plancie na Podlasiu".

Jak wskazano, Lasy Państwowe mają zgodnie z ustawą o lasach prawo do pierwokupu gruntu " w przypadku sprzedaży gruntu oznaczonego jako las w ewidencji gruntów i budynków, przeznaczonego do zalesienia lub objętego uproszczonym planem urządzenia lasu".

Lasy Państwowe uzasadniają, że nie było podstaw do nabycia nieruchomości

Lasy Państwowe uzasadniają, że nie było podstaw do nabycia nieruchomości

Źródło zdjęcia: PAP/Jakub Kaczmarczyk

Instytucja potwierdziła, że w przypadku terminalu w Plancie "miejscowy nadleśniczy został poinformowany przez notariusza obsługującego transakcję o możliwości skorzystania z prawa pierwokupu ze względu na to, że częścią sprzedawanego gruntu były tereny widniejące w ewidencji gruntów i budynków jako rowy na gruntach leśnych".

"Jednakże stanowiły one zaledwie niecałe 3 proc. wspomnianej nieruchomości. Nabycie tej nieruchomości byłoby więc nieuzasadnione potrzebami gospodarki leśnej, co jest wymogiem prawnym" - podkreślono.

Lasy Państwowe o transakcji OniCo

Lasy Państwowe stwierdziły też, że nie otrzymały w sprawie transakcji "żadnego oficjalnego stanowiska instytucji państwowych" oraz instytucja "nie posiadała informacji o potencjalnych powiązaniach właścicieli lub udziałowców nabywcy terminala".

"W kompetencjach Lasów Państwowych nie leży weryfikacja transakcji sprzedaży nieruchomości pod kątem bezpieczeństwa Państwa, a kwestia tego kto ma być nabywcą nieruchomości nie może mieć wpływu na decyzję o ewentualnym skorzystaniu z prawa do pierwokupu. Decydująca jest tu przydatność gruntu do prowadzenia gospodarki leśnej" - zaznaczono.

Redakcja tvn24.pl zwróciła się również do Ministerstwa Aktywów Państwowych o komentarz. Będziemy informować na bieżąco.

View the original on TVN24

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.