Czy żucie poprawia pamięć? Ważna rola zdrowych zębów
Ministerstwo Zdrowia chce, żeby każdy pacjent miał gwarancję otrzymania zbilansowanego posiłku
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Adobe Stock
W jaki sposób sprawne żucie może być powiązane z pamięcią, koncentracją i szybkością przetwarzania informacji? Przeglądu badań na ten temat dokonali polscy naukowcy: z Uniwersytetu Pomorskiego w Słupsku, Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach oraz Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie. Wnioskami podzielili się niedawno na łamach międzynarodowego czasopisma naukowego "Folia Morphologica".
W jaki sposób żucie działa na mózg?
Na pierwszy rzut oka połączenie między żuciem a pracą mózgu wydaje się zaskakujące. Mięsień skroniowy (odpowiadający za ruchy żuchwy) jest zaopatrywany przez układ naczyniowy tętnicy szyjnej zewnętrznej. Z kolei struktury mózgowe odpowiedzialne za pamięć i procesy myślowe – takie jak płat skroniowy i hipokamp – otrzymują krew z układu tętnicy szyjnej wewnętrznej oraz kręgowo-podstawnego. Między tymi dwoma układami naczyniowymi nie ma bezpośrednich zespoleń anatomicznych. "Niemniej jednak żucie wiąże się ze zwiększonym przepływem krwi mózgowej w korze czołowo-skroniowej, hipokampie i korze przedczołowej" - wskazali naukowcy, tłumacząc, że zaobserwowano to w badaniach obrazowych. Wyróżnili trzy główne drogi pośrednie, poprzez które czynność żucia moduluje ukrwienie mózgu:
- odruch trójdzielno-naczyniowy - pobudzenie nerwu trójdzielnego powoduje uwalnianie substancji (neuropeptydu CGRP i tlenek azotu NO), które rozszerzają naczynia krwionośne w mózgu.
- zwiększenie rzutu serca: żucie z wysoką częstotliwością (np. 110 uderzeń na minutę) lub żucie twardszych pokarmów przyspiesza akcję serca i podnosi ciśnienie tętnicze, zwiększając objętość krwi przepływającej przez tętnice szyjne.
- sprzężenie neuro-naczyniowe: przetwarzanie bodźców smakowych i dotykowych podczas żucia aktywuje neurony kory mózgowej. Aktywne neurony i komórki glejowe (astrocyty) uwalniają lokalnie metabolity (adenozynę, jony potasu, NO), wywołując miejscowe rozszerzenie naczyń włosowatych.
Podczas żucia zwiększa się przepływ krwi do mózgu, co może sprzyjać jego sprawniejszemu funkcjonowaniu i dłuższemu zachowaniu funkcji poznawczych - mówi w rozmowie z tvn24.pl prof. dr hab. Agnieszka MielczarekAutorzy przeglądu zauważają, że żucie wpływa na mózg w sposób selektywny. Z badań wynika, że poprawia przede wszystkim szybkość przetwarzania informacji, czujność oraz skraca czas reakcji u młodych dorosłych. Nie przekłada się jednak bezpośrednio na lepsze wyniki w trudnych zadaniach wymagających skomplikowanych obliczeń czy pamięci roboczej. Wyniki zbiorczych analiz epidemiologicznych przytoczonych w raporcie wskazują, że posiadanie mniej niż 20 naturalnych zębów wiąże się z 2,62-krotnie wyższym ryzykiem rozwoju demencji.
Choć większość dotychczasowych badań ma charakter obserwacyjny, wniosek płynący z przeglądu jest jasny: dbanie o zęby i leczenie protetyczne to modyfikowalny czynnik ryzyka, który wpływa na starzenie się mózgu.
Unikanie twardych produktów to błąd
- Prawidłowe żucie może wspierać ukrwienie mózgu, a tym samym pomagać w dłuższym zachowaniu funkcji poznawczych - potwierdza w rozmowie z tvn24.pl prof. Agnieszka Mielczarek, konsultant krajowa w dziedzinie Stomatologii Zachowawczej i Endodoncji oraz dziekan Wydziału Lekarsko-Stomatologicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego w rozmowie z tvn24.pl. I również zwraca uwagę na stan uzębienia i dbałość o zdrowie jamy ustnej. To szczególnie ważne w przypadku osób starszych.
- Pacjenci z brakami zębowymi lub źle dopasowanymi protezami często unikają twardych produktów. Wybierają natomiast pokarmy miękkie, kleiste i łatwe do rozdrobnienia, które nie wymagają intensywnego żucia - zauważa prof. Mielczarek, ostrzegając, że to pułapka.
- Nierzadko są to produkty bogate w węglowodany, które są pożywką dla bakterii w jamie ustnej. W wyniku ich metabolizmu powstają kwasy, które przyczyniają się do rozwoju choroby próchnicowej - tłumaczy
Krwawienie i ból dziąseł wymagają konsultacji
Aby prawidłowo gryźć i żuć, należy robić to z zamkniętymi ustami, naprzemiennie używając obu stron jamy ustnej oraz dokładnie rozdrabniając pokarm przed jego połknięciem. - Jeżeli zęby są zdrowe i stabilne, warto z nich korzystać oraz utrzymywać aktywność narządu żucia. Nie należy natomiast ignorować bólu, krwawienia dziąseł ani ruszających się zębów - zwraca uwagę w rozmowie z tvn24.pl prof. Ewa Czochrowska, prodziekan Wydziału Lekarsko-Stomatologicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Problemy z dziąsłami mogą świadczyć między innymi o zapaleniu przyzębia, potocznie nazywanym paradontozą. Stan zapalny sprawia, że dziąsła krwawią, a zęby mogą się ruszać. Nieleczona choroba może prowadzić nawet do ich utraty. - Taki stan wymaga wizyty u lekarza zajmującego się chorobami przyzębia. Odpowiednie leczenie może zatrzymać krwawienie i ustabilizować zęby - podkreśla ekspertka.
Ból lub opuchnięcie dziąseł mogą mieć również inne przyczyny, jak chory ząb, który wymaga leczenia. Każda taka dolegliwość powinna skłonić do wizyty u stomatologa.
Dlaczego jest to tak ważne? Bo stan uzębienia może mieć związek również ze zdrowiem płuc oraz układu sercowo-naczyniowego. Szczególne znaczenie mają przewlekłe stany zapalne, które stale pobudzają układ odpornościowy. - Nawet przewlekły, mało nasilony stan zapalny w jamie ustnej sprawia, że układ immunologiczny pozostaje w ciągłej gotowości. Tymczasem nasz potencjał adaptacyjny jest ograniczony i zmniejsza się wraz z wiekiem - mówi prof. Mielczarek. Wyjaśnia, że układ odpornościowy może wtedy słabiej reagować na zakażenia bakteryjne, wirusowe oraz grzybicze. - Pojawiają się również doniesienia wskazujące, że odpowiedź na różne szczepienia może być inna u starszych pacjentów, szczególnie jeśli zmagają się oni z zaniedbaniami i przewlekłymi stanami zapalnymi w jamie ustnej - dodaje specjalistka.
Jak prawidłowo dbać o zęby?
Istotne znaczenie dla zdrowia jamy ustnej mają codzienne nawyki. Prof. Ewa Czochrowska podkreśla, że najważniejsze są higiena, stosowanie pasty z fluorem i stosowanie się do indywidualnych zaleceń stomatologa.
Jaka pasta na nadwrażliwość zębów? - Przyczyny nadwrażliwości mogą być różne. Dolegliwości mogą wynikać między innymi z odsłonięcia szyjek zębowych, uszkodzenia szkliwa albo innych problemów wymagających leczenia. Osoby zmagające się z nadwrażliwością mogą sięgnąć po specjalistyczną pastę przeznaczoną do zębów wrażliwych. Powinna ona zawierać fluor, który jest podstawowym składnikiem past do zębów, wzmacnia szkliwo i pomaga chronić zęby przed próchnicą - wyjaśnia ekspertka.
W portalach społecznościowych można znaleźć wiele sprzecznych informacji dotyczących fluoru. Tymczasem jego miejscowe stosowanie, zgodnie z zaleceniami stomatologicznymi, jest jednym z podstawowych elementów profilaktyki próchnicy. - Fluor zawarty w paście działa przede wszystkim na zewnętrzną powierzchnię szkliwa. Wzmacnia je i ogranicza proces demineralizacji - tłumaczy prof. Czochrowska.
Nie należy też mylić stosowania pasty z fluorem z przyjmowaniem fluoru w tabletkach. Stomatolożka podkreśla, że obecnie nie zaleca się rutynowego przyjmowania takich preparatów bez konkretnych wskazań medycznych.
Jak długo należy szczotkować zęby? - Dwa razy dziennie przez dwie minuty, używając wspomnianej pasty z fluorem i miękkiej szczoteczki - przypomina prof. Czochrowska. Dzięki temu usuwamy płytkę nazębną, czyli biofilm gromadzący się na powierzchni zębów i przy linii dziąseł, który powstaje między innymi z bakterii oraz pozostałości pożywienia. Jego gromadzenie może sprzyjać rozwojowi próchnicy i chorobom dziąseł.
- Uzupełnieniem higieny powinno być oczyszczanie przestrzeni międzyzębowych, na przykład za pomocą nici lub szczoteczek międzyzębowych. Płyn do płukania jamy ustnej może być dodatkowym elementem profilaktyki, ale nie zastępuje szczotkowania - wyjaśnia prof. Ewa Chochrowska.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.