„Potwór” utknął w kanale miejskim. Tłumy zlatują się, by go zobaczyć

Opracowanie: Piotr Parzysz Publikacja: Dzisiaj, 29 września (09:30)
Rekin w Korei Południowej stał się niecodzienną atrakcją turystyczną. Około 3,5-metrowy „potwór” utknął w kanale w Busan, ściągając ponad 600 tys. gapiów. Służby próbują bezpiecznie skierować zwierzę z powrotem do morza. Nowa atrakcja zdobyła już uznanie władz miasta i zyskała honorowy tytuł „Shafluencer” - połączenie angielskich słów „shark” i „influencer”.
„Potwór” utknął w kanale miejskim, fot. zdj. ilustracyjne /Shutterstock
Rekin został zauważony 18 września w kanale na terenie North Port Waterfront Park w Busan. Zwierzę, którego długość oceniono na około 3,5 metra, otrzymało od mieszkańców przydomek „Bukang-i”, nawiązujący do nazwy portu. Władze z kolei nadały mu przydomek „Shafluencer” - połączenie angielskich słów „shark” i „influencer”.
Według południowokoreańskiego Narodowego Instytutu Nauk Rybackich (NIFS) rekin jest najprawdopodobniej przedstawicielem gatunku Carcharhinus brachyurus, znanego również jako żarłacz miedziany. Gatunek należy do rodziny żarłaczowatych.
Burmistrz Busan Chun Jae-soo potwierdza ogromne zainteresowanie zwierzęciem, określając je jako „prawdziwą gwiazdę miasta”.
Na razie rekin pozostaje w kanale. Władze chcą doprowadzić do jego bezpiecznego powrotu na otwarte morze, jednocześnie ograniczając wszelkie ryzyko dla samego zwierzęcia i ludzi zgromadzonych wokół akwenu.
Setki tysięcy ludzi przyjechały zobaczyć rekina
Pojawienie się zwierzęcia wywołało ogromne zainteresowanie. Według danych miejskiej spółki Busan Infrastructure Corp. od 19 września do 28 września park odwiedziło ponad 600 tys. osób. Były to zarejestrowane wizyty, więc część osób mogła odwiedzać park więcej niż raz.
Tłumy były tak duże, że władze Busan musiały wzmocnić zabezpieczenia i czasowo ograniczyć dostęp do części infrastruktury parku. W okolicy pojawiły się także utrudnienia w ruchu.
Początkowo służby próbowały skłonić rekina do opuszczenia kanału. Operację jednak przerwano po konsultacjach z naukowcami. Obawiano się, że zbyt agresywne działania mogłyby zaszkodzić zwierzęciu albo sprowokować jego niebezpieczne zachowanie.
Władze postanowiły więc zastosować łagodniejszą metodę. We wtorek łodzie straży przybrzeżnej użyły strumieni wody, próbując skierować rekina w stronę wyjścia z kanału. Rozwiązanie inspirowano akcją przeprowadzoną w USA w 2004 roku, gdy próbowano pomóc białemu rekinowi uwięzionemu w płytkiej wodzie u wybrzeży Massachusetts.
Pierwsza próba zakończyła się niepowodzeniem. Rekin minął łodzie i ponownie wpłynął w głąb kanału. Po południu operację ponownie zawieszono.
Wcześniej władze zapowiadały, że jeśli wykorzystanie łodzi i pomp nie przyniesie rezultatu, mogą zastosować specjalnie przygotowaną sieć, dopasowaną do szerokości i głębokości kanału. Celem jest skierowanie zwierzęcia z powrotem na otwarte morze.
Naukowcy obserwują stan zwierzęcia
Narodowy Instytut Nauk Rybackich ocenił stan rekina jako stabilny. Eksperci zwrócili jednak uwagę, że długotrwałe przebywanie zwierzęcia w sztucznym, wąskim kanale może ograniczać jego możliwości poruszania się i zdobywania pokarmu.
Naukowcy przypuszczają, że rekin mógł wpłynąć do kanału, podążając za zdobyczą, a następnie nie znalazł drogi powrotnej do otwartego morza. Konstrukcja kanału może dodatkowo utrudniać mu orientację.
Przypadek rekina zwrócił uwagę także na szersze zjawisko obserwowane w wodach Korei Południowej. Według NIFS w pierwszej połowie 2026 roku odnotowano 46 dużych rekinów u wschodnich wybrzeży kraju, podczas gdy rok wcześniej w tym samym okresie było ich 12. Instytut wskazuje m.in. na wyższą temperaturę wody oraz większą obecność ryb ciepłolubnych stanowiących pokarm rekinów.
Średnia temperatura powierzchni morza u wschodnich wybrzeży Korei od kwietnia do czerwca wyniosła w tym roku 16,3 stopnia Celsjusza - o 1,1 stopnia więcej niż zwykle i o 1,9 stopnia więcej niż rok wcześniej.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.