Przyszła burza Edouard i zrzuciła ogromną ilość deszczu
Burza tropikalna Edouard przeszła przez Teksas, USA
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Reuters
Według Narodowego Centrum Huraganów (NHC) Edouard dotarł na ląd w pobliżu niewielkiej nadmorskiej miejscowości Johnson Bayou w Luizjanie. Wraz z uderzeniem o ląd osiągnął maksymalną prędkość wiatru 95 kilometrów na godzinę. Następnie osłabł wraz z przemieszczaniem się w głąb lądu przez południowo-wschodni Teksas. Synoptycy przewidują, że w kolejnych dniach będzie nadal tracił na sile, aż całkowicie się rozproszy.
Centrum burzy przeszło w pobliżu Beaumont w Teksasie, około 130 km na północny wschód od Houston. Władze miasta zamknęły urzędy, a Teksański Urząd Zarządzania Kryzysowego zaapelował do mieszkańców, by nie wychodzili z domów. Policja w Beaumont poinformowała w mediach społecznościowych, że w wielu miejscach drzewa blokowały drogi, sygnalizacja świetlna przestała działać, a przejścia podziemne zostały zalane.
Jak podała stacja ABC News, we wtorkową noc bez prądu pozostawało blisko 70 tysięcy odbiorców. W środę rano w terenie pracowało ponad 1500 osób, zajmujących się oceną szkód, naprawami i przywracaniem zasilania.
Lokalnie spadło nawet 300 litrów na metr kwadratowy deszczu
Edouard przyniósł również intensywne opady. NHC prognozowało od 80-170 litrów na metr kwadratowy deszczu, a lokalnie nawet do 300 l/mkw. W południowo-zachodniej Luizjanie spodziewano się mniejszych sum opadów.
- Takie opady mogą spowodować gwałtowne powodzie i wylewy rzek - powiedział Brad Reinhart, starszy specjalista z Narodowego Centrum Huraganów (NHC).
Mieszkańcy wybrzeża przyznawali jednak, że nie wszędzie skutki burzy były równie dotkliwe. Mike Gilbert, właściciel sklepu surfingowego w Crystal Beach w Teksasie, zdecydował się zamknąć lokal przed nadejściem żywiołu, aby nie narażać pracowników na problemy z powrotem do domów. We wtorek w okolicy było jednak stosunkowo spokojnie - niebo było zachmurzone, a deszcz padał jedynie w formie mżawki.
- Naprawdę nigdy nie wiadomo - powiedział Gilbert. - Huragan mógł nagle przesunąć się o ponad 80 kilometrów i przyspieszyć wiatr o 32 kilometry na godzinę, a wtedy sytuacja mogłaby wyglądać zupełnie inaczej.
To bardzo aktywny sezon na Pacyfiku
Podczas gdy Edouard słabł nad południowymi Stanami Zjednoczonymi, na Oceanie Spokojnym rozwijało się kilka kolejnych układów burzowych. We wtorek rano, daleko od południowo-zachodniego wybrzeża Meksyku, powstała burza tropikalna Marie. NHC przewiduje, że do środowego wieczoru może przekształcić się w huragan. Wywołane przez nią fale mają w kolejnych dniach dotrzeć do części wybrzeża południowo-zachodniego Meksyku oraz półwyspu Kalifornijskiego.
Na Pacyfiku pozostaje aktywny również huragan Karina, który w niedzielę osiągnął siłę huraganu, a w poniedziałek wzmocnił się do kategorii 4. We wtorek synoptycy przewidywali jednak jego osłabienie. Z kolei pozostałości burzy tropikalnej Dolly przyniosły deszcz i burze z piorunami w niektórych częściach Haiti i Dominikany, na Turks i Caicos oraz na Bahamach - poinformowało Narodowe Centrum Huraganów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.