PunchEKSU appoints new registrarוואלהמשמר החופים הסיני: מזהירים את הפיליפינים להפסיק לאלתר את "הפעולות הפרובוקטיביות"The Jerusalem PostNAZA, the money trail, and what the film leaves out about October 7 - opinionESPNTransfer rumors, news: Real Madrid, Barcelona track Man City-bound USMNT star SullivanInquirerRidon says trial remarks meant to explain, not influence impeach courtDaily MaverickFRENCH LETTER: All I Know… Thoughts on travel, book tours and school visitsInquirer EntertainmentNawat Itsaragrisil’s Miss Universe license agreement in jeopardyCNN TürkİTALYA'DA TÜRK TIR'INA BASKIN! Silahlı saldırganlar şoförü darbettiCNN بالعربيةمعايير ثلاثة تحدد الفائز بالكرة الذهبية.. فكيف تبدو حظوظ ميسي ومبابي ويامال والبقية؟سكاي نيوز عربيةالعربية في العصر الرقمي.. قيمة اقتصادية تعزز الهوية والإبداعWirtualna PolskaRepublika w służbie Krala; Urban ogłosił powołania do kadry [SKRÓT PORANKA]Blick«Ich sah eine Blutlache»: Hai-Attacke schockiert Strandbesucher – Mann tot
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, September 18, 2026

Krzyczeli, błagając o litość. Szef słynnego więzienia skazany

Translate

Miał być odpowiedzialny za tortury oraz oszustwa imigracyjne. Były dyrektor owianego złą sławą syryjskiego więzienia Adra w Damaszku, Samir Ousman Al-Sheikh, został skazany przez amerykański sąd na 60 lat więzienia.

Krzyczeli, błagając o litość. Szef słynnego więzienia skazany

Zagraniczny dyplomata wizytuje syryjskie więzienie, fot. ANWAR AMRO /AFP/East News

Sąd USA skazał byłego syryjskiego urzędnika na 60 lat więzienia, uznając, że Al-Sheikh, członek autorytarnego reżimu Baszara al-Asada, był odpowiedzialny za torturowanie więźniów - przekazała w piątek agencja AFP, powołując się na komunikat resortu sprawiedliwości USA. 

74-letni skazany przebywa w USA od 2020 roku.

„Skrzydło 13” w więzieniu Adra

Al-Sheikh miał kierować więzieniem centralnym w Damaszku – znanym powszechnie jako więzienie Adra – w latach około 2005–2008. Nadzorował wówczas „Skrzydło 13”, gdzie więźniowie byli przesłuchiwani i torturowani. Dawni osadzeni zeznawali podczas procesu jako świadkowie.

W marcu ława przysięgłych uznała Al-Sheikha za winnego „jednego zarzutu udziału w spisku w celu stosowania tortur, trzech zarzutów stosowania tortur, jednego zarzutu wyłudzenia wizy oraz jednego zarzutu usiłowania wyłudzenia obywatelstwa” – podał resort sprawiedliwości. Al-Sheikh skłamał na temat swojej przeszłości, by w 2020 roku uzyskać zgodę na wjazd do USA.

Odwaga ofiar

Wydanie wyroku skazującego w tej sprawie jest świadectwem odwagi jego ofiar – oświadczył zastępca prokuratora federalnego A. Tysen Duva. 

Przesłanie jest jasne: sprawcy naruszeń praw człowieka, którzy przybywają do Stanów Zjednoczonych, nie znajdą tu bezpiecznego schronienia – dodał. - Odnajdziemy ich, zostaną postawieni w stan oskarżenia i ukarani za swoje potworne zbrodnie.

Krzyki błagających o litość

Podczas dziewięciodniowego procesu Al-Sheikha zeznawało kilka ofiar opisujących tortury, w tym bicie i podwieszanie na długie godziny za nadgarstki - podkreślił brytyjski dziennik „Guardian”.

Wciąż słyszę krzyki innych błagających o litość – powiedział jeden z zeznających.

Mimo że minęło 20 lat, wciąż żyję w więzieniu pamięci – powiedział drugi. - Cierpię na nagłe ataki paniki i ciągły lęk.

„Zlecał torturowanie swoich ofiar i brał w tym udział”

„Al-Sheikh przez całe swoje życie zawodowe służył bezwzględnemu, represyjnemu reżimowi Asada w Syrii, w tym przez cztery lata jako naczelnik największego więzienia w kraju” – napisali prokuratorzy. „Wiedział, że to, co robi, jest złe. Mimo to zlecał torturowanie swoich ofiar i brał w tym udział, ponieważ miał ku temu uprawnienia i ponieważ uważał, że nigdy nie zostanie pociągnięty do odpowiedzialności”.

W grudniu 2024 roku koalicja rebeliantów islamistycznych obaliła rząd Baszara al-Asada, a on sam schronił się w sojuszniczej Rosji.

Al-Szeikh jest pierwszym funkcjonariuszem syryjskiego reżimu skazanym przez zagraniczny sąd.

View the original on RMF24

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.