Bogucki o tajnym raporcie CIA: Wydaje się, że w ogóle go nie ma

Na uwagę prowadzącego rozmowę Piotra Salaka, że szef rządu nie mówił, że jest to pisemny dokument, gość Radia RMF24 odparł: Media mówiły i nie było to dementowane przez stronę rządową. Przynajmniej ja takiego dementi nie słyszałem o raporcie CIA.
Bądźmy poważni w tych sprawach - zaapelował Bogucki. Naturalną rzeczą jest, że przepływ informacji dotyczących bezpieczeństwa narodowego powinien następować automatycznie, bezpośrednio, bez żadnej zwłoki - przekonywał.
Co ze zwołaniem RBN?
Bogucki poinformował, na ten moment prezydent nie planuje zwołania Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Przekonywał, że RBN nie powinna być zwoływana przy każdej pojawiającej się informacji. Na pytanie, czy prezydent podziela obawy rządu dotyczące rosnącego zagrożenia ze strony Rosji, Bogucki odpowiedział, że "zagrożenie jest dostrzegane, ale kwestie bezpieczeństwa nie powinny być wykorzystywane w wewnętrznej walce politycznej".
Myślę, że to widzimy wszyscy, tylko chodzi o to, żeby nie było to instrumentem pewnej rozgrywki wewnętrznej, politycznej, tylko żeby była to odpowiedzialna polityka polskiego bezpieczeństwa – zaznaczył gość Radia RMF24.
Bogucki o stałej bazie wojsk USA w Polsce: Jesteśmy najbliżej w historii
Jesteśmy w procesie. Ten proces, mam nadzieję, się finalizuje. Słowa prezydenta USA, a więc największego i najważniejszego sojusznika Polski, jeżeli chodzi o NATO i kwestie militarne, są bardzo zdecydowane – mówił o zbliżającej się decyzji o lokalizacji stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce gość Radia RMF24.
Dopytywany, czy podczas zbliżającej się wizyty Karola Nawrockiego w USA, poznamy miejsce, gdzie powstanie amerykańska baza, odpowiadał: Myślę, że nie. To chyba za szybko. To jest tak, że jest pewna odpowiedzialność rządu. Żeby ta baza powstała, trzeba pełnego zaangażowania rządu. Mam nadzieję, że to zaangażowanie rządzących będzie.
Jesteśmy jednak najbliżej w historii, aby stała baza USA powstała. Potrzebne jest dogranie szczegółów, lokalizacji, liczby żołnierzy - zaznaczył.
Burza wokół słowa prezydenta
Rozmówca Piotra Salaka odniósł się także do słów Karola Nawrockiego z 17 września: „Jesteśmy narodem, który może utracić terytorium, ale nigdy nie oddamy naszej ojczyzny”.
Bogucki stanowczo odrzucił interpretację, zgodnie z którą wypowiedź prezydenta była niezręczna. To był opis rzeczywistości z września 1939 r. - stwierdził.
Jak tłumaczył, Nawrocki odnosił się do napaści Niemiec i Związku Sowieckiego na Polskę w 1939 roku oraz do zachowania przez Polaków poczucia wspólnoty narodowej mimo utraty państwowości.
Przedstawiciel prezydenta krytycznie odniósł się przy tym do komentarzy Donalda Tuska dotyczących wypowiedzi prezydenta. Nieodpowiedzialną, żałosną, trochę z piaskownicy premiera Tuska (jest) to, by czepiać się słów, które opisują doskonale tamtą rzeczywistość - powiedział.
Prezydent nie przyjmie ślubowania Macieja Berka?
Bogucki został także zapytany o spór dotyczący Macieja Berka. Szef Kancelarii Prezydenta RP przekonywał, że prezydent powinien mieć możliwość zapoznania się z dokumentami potwierdzającymi spełnienie przez Berka wymogów formalnych
Transparentność życia publicznego. Jeżeli nikt nie ma nic do ukrycia, to by te dokumenty położył na stole - powiedział.
Szef Kancelarii Prezydenta wskazywał, że Karol Nawrocki nie kwestionuje wiedzy czy kompetencji Berka, lecz chce ustalić, czy spełnia on formalne wymagania związane z objęciem funkcji sędziego TK.
Pan prezydent pyta o zasadniczą sprawę: czy spełnia wymagania formalne - podkreślił.
Bogucki powoływał się m.in. na konstytucyjną rolę prezydenta jako gwaranta ciągłości władzy państwowej oraz strażnika konstytucji. Argumentował, że prezydent, przyjmując ślubowanie od nowego sędziego Trybunału, powinien mieć pewność, że wszystkie wymogi zostały spełnione.
Piotr Salak wskazywał natomiast, że konstytucja nie przyznaje prezydentowi wyraźnego uprawnienia do żądania dokumentów potwierdzających kwalifikacje sędziego TK. Przypomniał także, że w przeszłości prezydent Lech Kaczyński, mimo zgłaszanych wątpliwości, zdecydował się zaprzysiąc wybranego przez Sejm sędziego.
Celem pana prezydenta jest doprowadzenie do ślubowania osoby, która spełnia podstawowe wymagania formalne - powiedział.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.