Czarzasty o Nawrockim w TK: Patron brunatnej koalicji, bezradny agresor

„Nie negocjuje się z agresorem, tym bardziej bezradnym agresorem, nawet jeśli jest bokserem” – tak marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty mówił o piątkowych wydarzeniach z udziałem Karola Nawrockiego w Trybunale Konstytucyjnym. „Patron brunatnej koalicji prezydent Karol Nawrocki wszedł z buta do TK, użył siły fizycznej wobec kobiety i krzyczał na korytarzu” – mówił na konferencji prasowej w Sejmie Czarzasty.
W piątek na stronach Trybunału Konstytucyjnego pojawiła się informacja o przerwie w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Kierowanie pracami Trybunału powierzono sędzi Annie Korwin-Piotrowskiej, wybranej przez obecny Sejm.
Prezydent Karol Nawrocki, przebywający wówczas w drodze do Senegalu, przerwał podróż i w nocy z piątku na sobotę pojawił się w siedzibie Trybunału.
W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania dokumentujące wejście prezydenta do budynku oraz burzliwą wymianę zdań pomiędzy jego przedstawicielami a sędziami powołanymi przez obecny Sejm. Strony przedstawiają odmienne wersje wydarzeń dotyczących przebiegu zajścia.
W rozmowie z Radiem Wnet rzecznik prezydenta powiedział, że podczas wydarzeń w TK w nocy z piątku na sobotę doszło do naruszenia nietykalności prezydenta przez kierującą TK Annę Korwin-Piotrowską i wybranych przez Sejm na sędziów TK Macieja Berka oraz Krystiana Markiewicza.
Z kolei według relacji Anny Korwin-Piotrowskiej prezydent miał próbować siłowo wejść do budynku. Z pewnością siebie, impetem, starał się staranować mnie z przodu i całą grupę sędziów, z którymi staliśmy razem przed wejściem do Trybunału – relacjonowała Korwin-Piotrowska w rozmowie z TVN24.
Ostatecznie prezydent wyszedł z siedziby TK ok. godz. 5 nad ranem.
„Postanowił wejść z buta”
Dziś w Sejmie te wydarzenia komentował marszałek Włodzimierz Czarzasty. Według niego Nawrocki, którego określił „patronem brunatnej koalicji”, zrobił „to, co potrafi”.
Postanowił wejść z buta, przepychać się, użyć siły fizycznej wobec kobiety i krzyczeć na korytarzu. Ostatecznie jednak posiedział w nocy w Trybunale ze swoimi kolegami i wyszedł. Okazał się nieskuteczny. Okazał się po raz kolejny nieskuteczny - podkreślił Czarzasty.
Zaznaczył, że „zdecydowane działania uzdrawiające sytuację w Trybunale Konstytucyjnym były konieczne, by przerwać stan bezprawia” oraz że zgodnie z konstytucją każda z władz - wykonawcza, ustawodawcza, sądownicza - „ma własne kompetencje i gwarancje niezależności”.
Tak jak sędziowie Trybunału Konstytucyjnego nie mogą według własnego uznania wchodzić do Pałacu Prezydenckiego, tak przedstawiciele władzy wykonawczej, w tym prezydent, nie mają prawa siłą forsować wejścia do siedziby Trybunału, a następnie przesiadywać tam do piątej nad ranem w towarzystwie swoich politycznych sług - dodał marszałek Sejmu.
„Nie negocjuje się z agresorem”
Jak jednocześnie dodał, „nie negocjuje się z agresorem, tym bardziej bezradnym agresorem, nawet jeśli jest bokserem”.
Jako marszałek Sejmu, organu przedstawicielskiego narodu, oczekuję, że decyzje Sejmu będą respektowane i wykonywane. Sejm wybrał w ostatnich miesiącach ośmioro sędziów TK, obowiązkiem państwa i jego instytucji jest zapewnienie im warunków do podejścia i wykonywania obowiązków - powiedział Czarzasty.
Podkreślił, że „legalnie wybrani sędziowie mają obowiązek przystąpić do orzekania i przywrócić normalność w TK”.
Dodał, że przez ostatnie trzy lata podejmowano działania, by przywrócić normalne funkcjonowanie TK. Ale PiS zabetonował Trybunał przepisami, które uniemożliwiały skuteczną reformę, a prezydent, odmawiając przyjęcia ślubowania od sędziów wybranych przez Sejm, pogłębiał ten paraliż. Jednym słowem, nie mieliśmy Trybunału, mieliśmy skorumpowaną politycznie przybudówkę - powiedział Czarzasty.
„Ręce precz, panie prezydencie, od Trybunału Konstytucyjnego”
Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Sejmie Czarzasty stwierdził, że jedynym sposobem na rozwiązanie sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego nie jest „reset, zmiana konstytucji, czy chwalenie tych, którzy łamią prawo”, a „przyjęcie przez prezydenta Karola Nawrockiego oficjalnej przysięgi od sędziów Trybunału Konstytucyjnego”.
Zdaniem Czarzastego ze strony rządu „to jest walka o demokrację”, której „obywatele i obywatelki spodziewali się po ludziach, którzy wygrali trzy lata temu”. Spodziewali się skuteczności, tak jak spodziewają się w tej chwili po sędziach wybranych zgodnie z prawem - skuteczności i niezależności - dodał Czarzasty.
Ręce precz, panie prezydencie, od Trybunału Konstytucyjnego. Ręce precz, panie Braun, panie Kaczyński, panie Morawiecki, panie Bosak od Trybunału Konstytucyjnego. Ręce precz - podkreślił marszałek.
Jak dodał, „albo skończymy z tą patologią, albo będziemy tę patologię rozmazywać, wymyślać i nazywać w różny sposób”. Patologia to patologia i sędziowie z tym właśnie kończą - ocenił.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.