Pierwsza reakcja Kremla na wyniki wyborów w USA. "Szczerze na to liczymy"
- Szczerze liczymy na to, że Trump będzie kontynuował swoje wysiłki pokojowe - powiedział Pieskow w wypowiedzi nadanej przez rosyjskie media. Przypomniał, że wkrótce odbędzie się kolejna runda trójstronnych rozmów Ukraina-USA-Rosja, a także pochwalił "sukcesy humanitarne Melanii Trump".
Zapytany przez dziennikarzy, czy nowy skład Kongresu może pokrzyżować te plany, rzecznik Kremla odparł krótko, że "to wewnętrzna sprawa Ameryki".
Wybory połówkowe w USA. Demokraci przejmują kontrolę nad Kongresem
Według niepełnych jeszcze wyników, we wtorkowych wyborach do Kongresu Partia Republikańska poniosła porażkę, tracąc na rzecz Partii Demokratycznej większość w obu izbach.
Demokraci przejęli co najmniej sześć senackich mandatów należących dotąd do Republikanów, zapewniając sobie większość w Senacie. Zwyciężyli także w tradycyjnie republikańskim Teksasie, gdzie James Talarico pokonał Kena Paxtona. To pierwsza wygrana demokratycznego kandydata w wyborach do Senatu w tym stanie od 1988 roku.
ZOBACZ: Szczyt Trumpa, Putina i Zełenskiego? Kreml wydał jasny komunikat
Utrata kontroli nad Kongresem oznacza dla Donalda Trumpa trudniejsze warunki rządzenia w drugiej połowie kadencji. Demokraci będą mogli blokować jego projekty ustaw, odrzucać nominacje wymagające zgody Senatu oraz prowadzić dochodzenia dotyczące działań administracji. Nowy Kongres rozpocznie kadencję 3 stycznia 2027 roku.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski potwierdził we wtorek podczas konferencji prasowej w Berlinie, że w dniach 10-11 listopada w Abu Zabi odbędą się trójstronne rozmowy Ukrainy, Rosji i USA. Ich organizację potwierdził wcześniej specjalny wysłannik Białego Domu Steve Witkoff oraz sam Kreml.
Trump zabrał głos po porażce. "Wykonali dobrą robotę"
Donald Trump po ogłoszeniu wyników zadeklarował gotowość do współpracy z nową większością w Kongresie. - Gratulacje dla Demokratów. Wykonali dobrą robotę - powiedział w rozmowie z Fox News. - Mogę z nimi współpracować w wielu sprawach - dodał.
Jednocześnie zapowiedział wetowanie propozycji opozycji, z którymi się nie zgadza. - Będą przysyłać szalone projekty, a ja będę je wetował - oświadczył.
Prezydent przekonywał również, że wynik głosowania byłby inny, gdyby sam startował w wyborach. "Nie było mnie na karcie wyborczej, a gdybym był, wygralibyśmy miażdżącą przewagą!" - napisał na platformie Truth Social.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.