ESPN DeportesEN VIVO: Impresionante remontada del Betis ante VillarrealESPNMonken expects to stick with Watson as Browns' QB1 vs. BucsThe Jerusalem Post'Jews are welcome, Zionist are not,' say owners of Vietnamese restaurant in ColoradoDaily MaverickMADLANGA COMMISSION: SIU probe adds fresh scrutiny to ANC-linked businessman CarrimVarietyJosh Giuliano’s TIFF Slasher ‘River’ Selling to Universal and Blumhouse Atomic Monster for North of $10 Millionسكاي نيوز عربيةعبدالله بن زايد ووزير خارجية قطر يبحثان التطورات الإقليميةХабрЧто можно сделать с массивом массивовZDF heuteUkrainischer Bahnchef: Jede Woche schlimmer als vorherigeRMF24Węgierski rząd proponuje zmianę przepisów dotyczących LGBT+n-tvEntscheidung an der Spree: Alle Daten zur Wahl in BerlinInteriaSojusznik Iranu zadaje nowe ciosy. Posłali dziesiątki rakiet i dronówThe GuardianLeeds United v Newcastle United: Premier League – live
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, September 14, 2026

Generał ostrzega przed rosyjską pułapką. "Chcą pokazać, że NATO jest słabe"

Translate
  • Radary NATO dwukrotnie zidentyfikowały stada ptaków jako potencjalne zagrożenie, co skutkowało reakcją wojskową.

  • Generał Tomasz Drewniak wyjaśnia, że Rosja może wykorzystywać luki technologiczne w systemach radarowych do wprowadzania w błąd i angażowania sił NATO w sytuacjach niebędących zagrożeniem.

  • Politycy ostrzegają przed eskalacją ze strony Rosji. W ostatnim czasie doszło do ataku drona na ukraiński pociąg oraz odnalezienia rosyjskiego drona przy polskim wybrzeżu.

13 września 2026 czasowo przerwano działanie lotniska w Wilnie. Na Litwie poderwany został myśliwiec NATO. Tydzień wcześniej na obszarze na wschód od Lublina do granicy państwa w polskiej przestrzeni powietrznej został ograniczony ruch lotniczy. Powód w obu przypadkach był ten sam: stado ptaków.

Procedury bezpieczeństwa uruchomiono w związku z podejrzeniem, że wykryty przez radary obiekt może być dronem.

- Stado ptaków ma podobną charakterystykę pod względem prędkości i wielkości - tłumaczy w rozmowie z Interią były Inspektor Sił Powietrznych generał Tomasz Drewniak.

Sytuacje z ptakami pokazują coś jeszcze. Nasz rozmówca wskazuje, że luka technologiczna może posłużyć Rosjanom, którzy stosując specjalne pułapki, mogą zmylić system wykrywania zagrożeń i zaangażować siły NATO tam, gdzie reakcja nie będzie natychmiast konieczna.

Pułapka w systemie bezpieczeństwa. Radar to nie "Gwiezdne Wojny"

6 września Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych oświadczyło, że w miejsce wykrycia podejrzanego obiektu wysłano śmigłowiec wojskowy.

"Prowadzone działania mają na celu potwierdzenie charakteru zarejestrowanego obiektu oraz wykluczenie m.in. możliwości, że zarejestrowany sygnał był efektem zjawisk lub anomalii meteorologicznych" - informowała armia.

Radary mogą zmylić nie tylko stada ptaków. Kłopoty sprawiają też zjawiska pogodowe.

- Współczesne radary trójwspółrzędne, z cyfrową obróbką sygnału, są na to dość mocno uodpornione. Ale są zjawiska trudne do oceny. Na przykład chmury, które mają w sobie duży ładunek elektryczny albo kryształki lodu - wskazuje generał Drewniak.

- Od nich inaczej odbijają się fale radiowe. Ludziom często się wydaje, że radar to jakieś urządzenie z "Gwiezdnych Wojen". W dużym uproszczeniu to proste urządzenie, które wysyła fale radiowe. Muszą się od czegoś odbić i wrócić. Potem są analizowane - dodaje nasz rozmówca.

Pułapek dla radarów może być więcej. Chmury i ptaki to nie wszystko. Pułapki mogą być celowe, by odciągać uwagę, testować systemy NATO, zmuszać Sojusz do angażowania dużych sił i środków do weryfikacji obiektów, które nie stanowią zagrożenia. Generał Drewniak przyznaje, że takie działanie mieści się w strategii działań Rosjan.

Rosja testuje NATO. "Z pozoru absurdalne, ale skuteczne"

By zmylić radary i zaalarmować NATO, Rosjanie potrzebują obiektu, który tak jak stado ptaków, będzie swoimi parametrami lotu przypominał dron.

- W powietrzu musi być fizyczny obiekt i taki muszą tam umieścić. Mogą to być balony, bezpilotowce. Wystarczy na przykład, że na danym obiekcie zamontujemy tzw. rożek i on będzie generował pięć razy silniejsze odbicie radarowe - podkreśla generał Drewniak.

- W strategii Rosjan mieści się wszystko. Na poziomie strategicznym mylenie radarów ma pokazać obywatelom, że państwo jest słabe i nie jest w stanie ich obronić. Każda taktyka, która skłóci społeczeństwa lub państwa NATO, służy Rosji. Ułatwia prowadzenie jej polityki. Każda metoda, nawet jeśli z pozoru wydaje się absurdalna, ale przynosi określony skutek, oceniana jest jako skuteczna - zaznacza rozmówca Interii.

W strategii Rosjan mieści się wszystko. Na poziomie strategicznym mylenie radarów ma pokazać obywatelom, że państwo jest słabe i nie jest w stanie ich obronić

Szczególnie, że żadne państwo na świecie nie dysponuje technologią, która od razu zidentyfikuje zagrożenie.

- Nikt nie jest w stanie ze stuprocentową pewnością ocenić, czym jest obiekt wykryty przez radar. Dlatego korzystamy z urządzeń optycznych albo wysyłamy samolot, aby pilot dokonał identyfikacji wzrokowej. Musimy mieć dokładny obraz celu - tłumaczy generał Drewniak.

- Dopiero wtedy można podjąć decyzję o zestrzeleniu. Na podstawie sygnału radarowego można byłoby na przykład wysłać rakietę, by zestrzeliła stado 100 bocianów. Teraz są migracje ptaków w dużych stadach, a działanie radaru to po prostu fizyka - dodaje rozmówca Interii.

Rosnące zagrożenie ze strony Rosji

Politycy państw NATO regularnie ostrzegają przed zagrożeniem ze strony Rosji. W nocy z soboty na niedzielę 13 września doszło do ataku drona na ukraiński pociąg w pobliżu przejścia granicznego z Polską.

- Eskalacja ze strony działań Federacji Rosyjskiej staje się faktem, a jej przykłady są coraz bliżej naszej granicy. (...) Rosjanie są gotowi użyć groźniejszego niż do tej pory sprzętu. Mówię tutaj o dronach odrzutowych. Ich zasięg, precyzja są niepokojące - przekazał w niedzielę Donald Tusk.

Szef rządu dodał, że "najbliższe tygodnie i miesiące to będzie okres wzmożonych akcji ze strony Rosji".

W poniedziałek wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że w rejonie plaży w miejscowości Rusinowo koło Jarosławca wojsko zlokalizowało i podjęło z Morza Bałtyckiego drona. Według wstępnych ustaleń to bezzałogowiec pochodzący z Rosji.

Chcesz porozmawiać z autorem? Napisz na jakub.krzywiecki@firma.interia.pl

"Polityczny WF": Konfederacja nie chce powtórzyć błędu. Koryguje taktykę INTERIA.PL


View the original on Interia

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.