Przepychanki z policją przed TK. Oglądaj wydanie specjalne
Przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego doszło do przepychanek protestujących z policją. Na miejscu są posłowie PiS m.in. Antoni Macierewicz i Mariusz Gosek. Kilkadziesiąt minut wcześniej Maciej Berek złożył ślubowanie na sędziego TK w Sejmie.
Wkrótce więcej informacji...
Demonstranci, którzy zebrali się w środę przed budynkiem Trybunału Konstytucyjnego, trzymają transparenty i wznoszą okrzyki: "tu jest Polska", "precz z komuną". W okolicach TK zebrali się też dziennikarze oraz służby mundurowe. Momentami dochodzi do przepychanek.
Manifestanci protestują przeciwko zaprzysiężeniu na sędziego Macieja Berka. Uroczystość, której przewodził w Sejmie marszałek Włodzimierz Czarzasty, odbyła się bez obecności prezydenta Karola Nawrockiego. Jako pierwszy o planowanej uroczystości informował Polsat News, co potwierdzono potem oficjalnie w komunikacie opublikowanym na stronie Sejmu. Jak wynika z ustaleń stacji, po uroczystości Berek uda się prawdopodobnie do siedziby TK.
Ślubowanie w Sejmie. Maciej Berek zaprzysiężony na sędziego TK
Po złożeniu ślubowania Berek zwrócił się do głowy państwa. - Sędzia Trybunału Konstytucyjnego ma służyć narodowi, przestrzegać i stać na straży Konstytucji. Konstytucji. Warunkiem objęcia przez niego Urzędu Sędziowskiego jest złożenie ślubowania. I dlatego zwracam się do prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Na podstawie artykułu 4 ust. 1 ustawy o statusie sędziów TK ja, Maciej Berek, składam wobec prezydenta ślubowanie - powiedział.
- Ślubuję uroczyście, przy wykonywaniu powierzonych mi obowiązków sędziego TK, służyć wiernie narodowi, stać na straży Konstytucji, a powierzone mi obowiązki wypełniać bezstronnie i z najwyższą starannością - kontynuował.
- Chciałbym powiedzieć w imieniu swoim i wszystkich sędziów TK, w szczególności tych obecnych tutaj, zrobimy wszystko, żeby te wartości, o których mówi rota ślubowania, ziszczała się każdego dnia w funkcjonowaniu TK - zaznaczył.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.