Części do silników Airbusa i F-35 powstaną w Polsce. Ruszyła budowa fabryki

Opracowanie: Maciej Filipek Publikacja: Dzisiaj, 23 października (13:28)
Budowa nowego zakładu Pratt & Whitney Polska rozpoczęła się w piątek w Rzeszowie. Inwestycja warta 100 mln dolarów ma zostać ukończona w ciągu 24 miesięcy. W hali o powierzchni 9 tys. mkw. będą powstawały zaawansowane elementy silników lotniczych. Pracę znajdzie tam 120 osób.
Pratt & Whitney buduje w Rzeszowie zakład za 100 mln dolarów (Zdjęcie ilustracyjne, fot. STEPHEN MORRISON) /PAP/EPA
Symboliczne wbicie pierwszej łopaty odbyło się w piątek na terenie rzeszowskiego kampusu firmy. Nowy wydział będzie zajmował się zaawansowaną produkcją oraz obróbką materiałów.
Dyski turbin dla lotnictwa cywilnego i wojskowego
Prezes Pratt & Whitney Polska Piotr Owsicki podkreślił, że inwestycja należy do największych realizowanych przez firmę w ostatnich latach. W Rzeszowie mają być produkowane dyski turbin – komponenty pracujące w bardzo trudnych warunkach, przy wysokiej temperaturze, dużej prędkości i znacznych obciążeniach – „najbardziej zaawansowane i obciążone elementy silników lotniczych”.
Technologia rozwijana w Rzeszowie będzie miała zastosowanie cywilne i wojskowe. Produkowane komponenty trafią m.in. do silników GTF, wykorzystywanych w samolotach Airbus A320 i Airbus A220. Ten drugi typ maszyn został w 2026 roku kupiony przez PLL LOT. Części mają być także stosowane w silnikach myśliwców F-35.
Rzeszowska inwestycja jest prowadzona równolegle z projektem firmy w Columbus w USA, wartym 200 mln dolarów. Według Owsickiego oba przedsięwzięcia pozwolą grupie RTX zwiększyć globalne zdolności produkcyjne krytycznych komponentów o około 30 proc.
Rzeszów wybrany dzięki kadrom i Dolinie Lotniczej
O wyborze Rzeszowa miały zdecydować doświadczenie pracowników, budowane przez lata zaufanie oraz zaplecze przemysłowe Doliny Lotniczej. Firma szacuje, że poza 120 bezpośrednimi etatami inwestycja może stworzyć kolejne miejsca pracy u lokalnych kooperantów. Jak wskazano, jedno zatrudnienie w sektorze lotniczym przekłada się przeciętnie na trzy dodatkowe etaty w otoczeniu firmy.
Dyrektor generalny z grupy RTX Jason Kosmas zaznaczył, że lokalizacja zakładu w Polsce jest wyrazem zaufania do rzeszowskiej załogi.
Ta decyzja odzwierciedla zaufanie, jakim darzymy pracowników tego zakładu, ich wiedzę, doświadczenie i sprawdzoną zdolność do osiągania wyników – powiedział.
Wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul zwróciła uwagę na znaczenie inwestycji dla pracowników, studentów i środowiska naukowego, w tym Politechniki Rzeszowskiej. Marszałek województwa Władysław Ortyl ocenił z kolei, że rozwój zaawansowanej produkcji na Podkarpaciu ma szczególne znaczenie w obecnej sytuacji geopolitycznej.
Zakład ma ruszyć za dwa lata
Prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek przypomniał, że od rozpoczęcia rozmów z firmą do symbolicznego startu budowy minął rok. Nowy obiekt ma być gotowy i w pełni uruchomiony w ciągu najbliższych dwóch lat.
Pratt & Whitney jest częścią amerykańskiej grupy RTX, do której należą także Collins Aerospace i Raytheon. Koncern działa w Polsce od 50 lat i zatrudnia w kraju blisko 10 tys. osób. Około 4,5 tys. z nich pracuje w Rzeszowie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.