"Muzyka o sercu Wokulskiego". Kompozytor o swojej pracy nad "Lalką"
"To jest muzyka, która mówi chyba o sercu Wokulskiego"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Kino Świat
Niedługo do kin na "Lalkę" pójdzie dwumilionowy widz. Film, którego koproducentem jest TVN, cieszy się niesłabnącą popularnością w kinach. Łukasz Targosz na antenie TVN24 podzielił się, jak wyglądała praca nad komponowaniem muzyki do filmu.
- To jest wielki, epicki film. To jest film, który powinniśmy przeżywać w kinie na wielkim ekranie - mówił na antenie TVN24.
Wskazał, że praca nad muzyką dodawała mu skrzydeł, chociaż czuł odpowiedzialność na swoich barkach ze względu na skalę projektu. Zdradził też, że "Lalka" w reżyserii Macieja Kawalskiego "nieprędko" będzie dostępna w streamingu. Ma też nadzieję, że podobne, wielkie produkcje będą w przyszłości pojawiać się częściej. Sam jest bardzo poruszony odzewem widzów.
Komponowanie muzyki filmowej przypomina puzzle
Źródło: TVN24
Co puzzle mają wspólnego z muzyką filmową?
Targosz opowiedział też, jak "od kuchni" wygląda praca nad muzyką filmową. Zdradził, że jest ona jednym z ostatnich etapów produkcji dzieła. Wtedy da się albo polepszyć obraz, albo kompletnie zepsuć odbiór całości.
- To jest trochę tak, jakbyśmy mieli wielką paczkę puzzli, z których trzeba złożyć obraz. Kłopot polega na tym, że jak kupujemy paczkę puzzli do złożenia to zawsze mamy pierwowzór na pudełku, a w wypadku filmu jest tak, że tego nie ma - tłumaczył.
"Serce Wokulskiego"
Jak wyglądała praca w przypadku filmowej "Lalki"? Początkowo Targosz skupił się na tym, aby muzyką oddać klimat epoki, powstań, napięć, jakie towarzyszyły warszawskiemu społeczeństwu. Później jednak zdecydował się skoncentrować na czymś innym.
- To jest muzyka, która mówi chyba o sercu Wokulskiego. Mówi o tym, kim jest Wokulski. Ona odnosi się do tego, jak on patrzy na ten świat - tłumaczył w studio Targosz.
Wskazał, że my jako ludzie potrzebujemy jednak więcej romantyzmu. W interpretacji Targosza zderza się on w duszy Wokulskiego z pozytywizmem, ale jest tą stroną, która wygrywa.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.