Spięcie w programie Polsat News. "Populista jestem?", "Kreacja najwyższej próby"
Podczas sobotniego programu publicystycznego "Dobry wieczór, Polsko" prowadzący Joanna Miziołek i Grzegorz Jankowski poruszyli problem niezdolności polityków do działania w zakresie strategicznych dla państwa projektów, odnosząc się do planów budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego.
Spięcie w programie "Dobry wieczór, Polsko". "Kreacja najwyższej próby".
Ich rozmówca Marcin Horała za rządów PiS - w latach 2019-2023 - był pełnomocnikiem rządu ds. CPK. Polityk Rozwoju Plus stwierdził, że obecny rząd "nadal w trzecim roku swojego działania jest w pierwszym roku tego, co szło zgodnie z naszym harmonogramem". Jak nadmienił Jankowski, "w ogóle nie ufa politykom".
- Pamiętam jak dzieciak byłem, miałem 7 lat, ojciec mi pokazywał elektrownię atomową w Żarnowcu. I wtedy komuniści, teraz wolna Polska, budujecie tę elektrownię atomową ponad 50 lat. CPK to też był wymysł Gierka i budujecie, najpierw Platforma (Obywatelska - red.), potem wy, potem coś tam i tak dalej. U nas nie można nic rozbudować, po prostu - robimy, budujemy i po pięciu latach jest. U nas tak nie może być w Polsce - stwierdził dziennikarz.
- Panie redaktorze, przepraszam - rozpoczął swoją odpowiedź wicemarszałek Sejmu, z wyraźnym uśmiechem na twarzy.
- Wiem, populista jestem? - ripostował ironicznie Jankowski.
- Tak, aczkolwiek jest to kreacja naprawdę najwyższej próby - odpowiedział Horała.
- Kreacja? Panu się wydaje, że jak mówię o tym, że ludzie zarabiają minimalną pensję to pan myśli, że to jest dla ludzi populizm? - dopytywał dziennikarz.
- Nie, to nie jest dla ludzi populizm, to jest fakt. Natomiast to, że pan mnie z tego rozlicza, że Gierek budował CPK... - dodał gość programu.
- Was, polityków, wszystkich - zaznaczył współprowadzący.
- ... i mówi do mnie, jak mnie wtedy na świecie nie było i do "was, polityków". Nie ma takiego kogoś jak "wy, politycy". Są różne formacje, różne propozycje na Polskę i też w naszym przypadku to nie tylko publicystyka, nie tylko propozycje, ale wielu z nas odpowiadało za różne obszary działania państwa. Mogę naprawdę z otwartą przyłbicą o tym mówić - zakończył swoją wypowiedź polityk.
WIDEO: "Populista jestem?". Spięcie Jankowskiego z Horałą w Polsat News

Grzegorz Jankowski odpowiada na zarzuty. "Bez followersów nie istniejecie"
Grzegorz Jankowski w swoim pytaniu o bycie populistą nawiązał do swojej wypowiedzi z programu "Grzegorz Jankowski SOLO" w serwisie YouTube.
- Potem przyjdziecie do mnie i powiedziecie: "Jankowski to jest populista". Tak, Jankowski jest populistą, kiedy mówi, że człowiek nie ma papieru, żeby udowodnić swoją robotę, kiedy robił na czarno i nie ma emerytury. Jankowski to jest populista, bo mówi, że wynajęcie mieszkania, klitki za 5 tys. zł, jest poza zasięgiem większości zwykłych ludzi - odparł.
- I w ten sposób, kochani moi, zamyka wam się usta. Jeżeli cokolwiek powiesz o swoim problemie, że na coś cię nie stać, to jesteś albo nieudacznik, albo niedouczony, bo się nie znasz na ekonomii, na wolnym rynku, na prawach gospodarczych. A w najgorszym przypadku jesteś populistą - podsumował wątek.
ZOBACZ: Jankowski pomstuje na młodych: Ja stary dziad, boomer wam to mówię
W sobotnim wpisie w mediach społecznościowych skomentował także pojawiające się na jego temat nagłówki w portalach informacyjnych.
"Celebryci! Influencerzy! Bronicie swojego status quo! Bronicie zazdrośnie liczby swoich followersów i liczby lajków zgarnianych na Insta i TikToku. Wmawiacie bzdurnie swoim followersom, że chcę zagonić kobiety do garów. Robicie to tylko po to, by utrzymać swoich fanów przy sobie. Bo bez followersów nie istniejecie" - napisał dziennikarz.
Celebryci! Influencerzy! Bronicie swojego status quo! Bronicie zazdrośnie liczby swoich followersów i liczby lajków zgarnianych na Insta i TikToku. Wmawiacie bzdurnie swoim followersom, że chcę zagonić kobiety do garów. Robicie to tylko po to, by utrzymać swoich fanów przy sobie. Bo bez followersów nie istniejecie. Wy nie bronicie prawa kobiet do wykształcenia. Bo gdyby zależało wam na wykształconym społeczeństwie, to bronilibyście również prawa mężczyzn do wykształcenia. A tego nie robicie. Celebryci! Influencerzy! Poczuliście się zagrożeni moją wypowiedzią w podkaście, w którym mówiłem, że wiele wykształconych dziewczyn szuka „księcia z bajki”, a chłopcy – z wielu powodów – kształcą się gorzej. I mają żal, że dziewczyny ich nie wybierają. Poczuliście się zagrożeni, bo mówiłem do waszych followersów i lajkersów. Bo to wy – influencerzy – kreujecie u swoich fanów obraz świata, który jest dostępny dla nielicznych, dla bogatych. Bo to wy tworzycie świat iluzji, w którym markowe ciuchy, częste i egzotyczne wyjazdy, wygodne i nowoczesne życie, piękne mieszkania, zdrowe jedzenie są tuż za rogiem. Że wystarczy tylko chcieć, mieć marzenie, odrobinę determinacji i już można to zdobyć. Tworzycie świat, w którym partner lub partnerka powinni być ludźmi bez skazy, ideałami – mądrymi, uczciwymi, kochającymi, rozumiejącymi, tolerancyjnymi do granic. Gdy tymczasem takich chodzących ideałów nie ma. Nie ma! To wy, celebryci i influencerzy, demaskujecie równocześnie zło pod postacią rzekomych narcyzów, czerwonych flag, konserwatyzmu i kołtuństwa. I taki obraz kształtujecie u milionów followersów. Tymczasem ja im mówię: za pięć czy sześć tysięcy do ręki miesięcznie nie urządzisz supernowocześnie mieszkania. Nie będziesz latać co miesiąc na Zanzibar i Bali. Nie oblecisz wszystkich celebryckich imprez, nie zrobisz fryzury u najlepszych fryzjerów. Nie kupisz miłości. Nie napijesz się kawy na Zbawiksie o 10 rano, bo musisz być w robocie, a tę kasę wydasz na lancz. Nie poprawisz urody u chirurga plastycznego. Nie wykupisz treningów u trenera personalnego. Nie za te pieniądze. Mówię waszym followersom, że szczęście to niekoniecznie kawa na Zbawiksie i co miesiąc plaża na Zanzibarze. Mówię im, że życie w parze może też być ciekawe. Że nawet od nieidealnego, niemodnego, niebogatego partnera lub partnerki można dostać miłość, szczęście, wsparcie. Można stworzyć dom, rodzinę, mieć dzieci i cieszyć się tym, co naprawdę daje szczęście, czyli bliskimi. Mówię waszym followersom, że może zdobyli wykształcenie i tytuł magistra, że może znają języki, ale w biurze segregują faktury albo siedzą na kasie. Takich sygnałów mam dużo: „Czy kształciłam się po to, żeby nie móc znaleźć dobrej pracy?”. Celebryci! Influencerzy! Boicie się, że to pęknie. Że wasi followersi zrozumieją, że wasz świat nie jest ich światem. I nigdy nie będzie. Dlatego wmawiacie swoim fanom: „Jankowski obraża kobiety”, „Jankowski to dziad i boomer, który zagoni dziewczyny do garów”. I takie tam hałaśliwe bzdury. Wmawiacie fałszywie swoim followersom, że jestem dla nich zagrożeniem. Robicie to tylko dlatego, żeby tych followersów przy sobie zatrzymać. Bo bez nich nie istniejecie. Bez nich, drodzy influencerzy, wasz świat by runął. Oglądajcie „Grzegorz Jankowski Solo” na kanale Polsat News na YouTubie.
— Grzegorz Jankowski (@GrzegorzJanko12) October 17, 2026
"Boicie się, że to pęknie. Że wasi followersi zrozumieją, że wasz świat nie jest ich światem. I nigdy nie będzie. Dlatego wmawiacie swoim fanom: 'Jankowski obraża kobiety', 'Jankowski to dziad i boomer, który zagoni dziewczyny do garów'. I takie tam hałaśliwe bzdury. Wmawiacie fałszywie swoim followersom, że jestem dla nich zagrożeniem. Robicie to tylko dlatego, żeby tych followersów przy sobie zatrzymać. Bo bez nich nie istniejecie. Bez nich, drodzy influencerzy, wasz świat by runął" - podsumował.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.