Katastrofa odrzutowca Learjet 60 na Florydzie. „Straszliwa tragedia”

Opracowanie: Piotr Parzysz Publikacja: Dzisiaj, 1 listopada (22:16) Aktualizacja: Dzisiaj, 1 listopada (22:44)
Odrzutowiec biznesowy Learjet 60 z dziewięcioma osobami na pokładzie rozbił się w niedzielę w hrabstwie Palm Beach na Florydzie – podała CNN. „Dzisiejsza katastrofa lotnicza to straszliwa tragedia” – napisał na platformie X amerykański minister transportu Sean Duffy. Jak przekazał, wszystkie osoby na pokładzie zginęły.
Learjet 60, zdjęcie poglądowe /Shutterstock
Do katastrofy doszło w niedzielę o godz. 13 czasu lokalnego (godz. 19 czasu polskiego) po tym, jak samolot Learjet 60 uderzył w drzewo i zerwał linie energetyczne w Greenacres w hrabstwie Palm Beach na Florydzie. Moment katastrofy został zarejestrowany przez kamerkę samochodową. Na nagraniu widać, jak maszyna gwałtownie opada, po czym eksploduje. Na kolejnych filmach można zobaczyć wrak samolotu i ogromną wyrwę w ziemi.
Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) i Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) poinformowały, że władze prowadzą dochodzenie w sprawie katastrofy. Według informacji przekazanych przez Seana Duffy'ego, ministra transportu, zginęło 9 pasażerów.
Samolot leciał na Bahamy z międzynarodowego lotniska Austin-Bergstrom w Teksasie i rozbił się na terenie dzielnicy mieszkalnej w pobliżu Cresthaven na Florydzie.
Miejsce katastrofy znajduje się około 6,5 km na południe od lotniska w West Palm Beach, gdzie prezydent Donald Trump przebywał w niedzielę. Nieco ponad godzinę przed katastrofą odleciał jednak na pokładzie Air Force One.
Do katastrofy mogły przyczynić się warunki atmosferyczne: w okolicy występowały przelotne burze; kilka minut przed rozpoczęciem zniżania samolot przeleciał przez komórkę burzową.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.