Donald Tusk stawia warunek UE. "Zostanie to przez nas zablokowane"
Spotkanie premierów Czech, Słowacji, Węgier i Polski z irlandzkim odpowiednikiem miało na celu omówienie kluczowych dla Grupy Wyszehradzkiej tematów z agendy Unii Europejskiej. Bratysława była miejscem rozmów o dwóch zasadniczych kwestiach: polityce energetycznej oraz ochronie zewnętrznych granic wspólnoty.
Tusk: ceny energii muszą spaść
Podczas konferencji prasowej premier Tusk odniósł się wprost do kosztów energii elektrycznej ponoszonych przez kraje V4. Wskazał, że Polska i jej sąsiedzi płacą jedne z najwyższych stawek na świecie – i to nie z własnej winy.
– Jeśli są państwa, tak jak Polska i inne państwa regionu, które płacą, nie z własnej winy, jedną z najwyższych cen na świecie, nie tylko w UE, za energię elektryczną, to proszę się nie dziwić, że Polska i grupa V4 nie pozwolą, przepraszam za brutalne słowa, na żadne zmiany i na żadne propozycje instytucji europejskich czy innych państw, które mogłyby wpłynąć na pogorszenie sytuacji, jeśli chodzi o energetykę w naszych państwach – powiedział Tusk.
Premier był jednoznaczny w kwestii dalszych działań grupy. Odniósł się bezpośrednio do systemów ETS-1 i ETS-2, wskazując je jako potencjalne zagrożenie dla cen energii: – I czy mówimy o ETS-1, ETS-2 czy innych niektórych propozycjach, wszystko to, co sprowadzi na nas ryzyko droższej energii, zostanie przez nas zablokowane – podkreślił polski premier.
Oprócz energetyki szef polskiego rządu poruszył temat ochrony wschodniej granicy UE i wsparcia dla Ukrainy. Wskazał, że te wysiłki powinny znaleźć odzwierciedlenie w przyszłych wieloletnich ramach finansowych wspólnoty.
– Dlatego tak bardzo mocno podkreślamy, nie tylko Polska, ale cała grupa V4, że przyszłe ramy finansowe i cała polityka Unii Europejskiej muszą brać pod uwagę wysiłek państw, które wzięły na siebie, tak jak Polska, ochronę granicy, bezpośrednią pomoc Ukrainie – powiedział Tusk.
Tusk wskazał, że kraje regionu zabezpieczyły lądową granicę UE "mimo zorganizowania przez wrogie państwa nielegalnej migracji". Ta argumentacja ma według premiera uzasadniać zwiększone oczekiwania wobec polityki budżetowej Unii.
"Możemy między bajki włożyć marzenia o konkurowaniu z Chinami"
Tusk zaznaczył, że kwestia energetyki wykracza poza interesy samej czwórki państw i dotyczy całej Unii Europejskiej. Przestrzegł przed utrzymywaniem wysokich kosztów energii w kontekście globalnej konkurencji.
– Możemy między bajki włożyć marzenia o konkurowaniu z Chinami czy Stanami Zjednoczonymi, jeśli ceny energii u nas będą tak wyglądać, jak w tej chwili. Unia Europejska nie może być ani jednego dnia dłużej naiwna, jeśli chodzi o różne ambitne polityki – powiedział premier.
Oceniając znaczenie całej sprawy, Tusk podkreślił, że dyskusja na ten temat jest bezcelowa, bo stawką jest przyszłość całej integracji europejskiej: – O tym nie ma w ogóle co dyskutować, bo to jest kwestia być albo nie być nie tylko naszej czwórki, ale całej Unii Europejskiej – dodał szef polskiego rządu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.