Pakt senacki z Braunem? Jest głos z Rozwoju Plus

- Pakt senacki polega na tym, że nie wystawia się kandydata, a nie na tym, że się go wspólnie wystawia. To nie jest żadna koalicja i to jest zupełnie oczywiste - mówił w programie "Tłit" w Wirtualnej Polsce Janusz Cieszyński z Prawa i Sprawiedliwości na pytanie o rozmowy otoczenia Karola Nawrockiego z ludźmi Grzegorza Brauna ws. paktu senackiego.
Najważniejsze informacje:
- Rozmowy otoczenia Karola Nawrockiego z ludźmi Grzegorza Brauna już trwają.
- Janusz Cieszyński podkreśla, że pakt senacki polegałby na niewystawianiu kandydata w wybranych okręgach.
- Poseł PiS nie wyklucza porozumienia z Konfederacją Korony Polskiej, ale popiera jej delegalizację.
Prezydent Karol Nawrocki ma zjednoczyć prawicę przed wyborami do Senatu. Jak ustalił Onet, otoczenie prezydenta rozpoczęło już rozmowy z ludźmi Grzegorza Brauna. - Odpuszczamy kandydata, który i tak by nie wszedł, bo taka jest logika tej ordynacji wyborczej, na rzecz tego, żeby w innych okręgach kandydaci, których my wspieramy, weszli - wyjaśnił pomysł stworzenia paktu senackiego Janusz Cieszyński z Prawa i Sprawiedliwości.
- Mamy jasny cel. Chcemy, żeby jak najwięcej osób, które mają program przygotowany przez nas, było w parlamencie. I to jest coś, czym my się zajmujemy - dodawał rozmówca Pawła Pawłowskiego.
Cieszyński odcina się od Brauna
Choć Cieszyński nie wyklucza paktu senackiego z Konfederacją Korony Polskiej, to jednocześnie jest za jej delegalizacją. - Myślę, że większość moich kolegów i koleżanek nigdy nie będziemy popierać Grzegorza Brauna i jego działalności. Uważam, że Grzegorz Braun powinien zniknąć z polskiej polityki dla dobra i Polski, i polityki - podkreślił.
- Na pewno nie będę popierał rządu, w którym będą przedstawiciele Grzegorza Brauna. Nie jest naszym celem popieranie ekscesów pana Grzegorza Brauna, natomiast nie jest też naszym celem marnować zasobów i dobrych kandydatów na start tam, gdzie nie mają szans na mandat - podsumował Cieszyński.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.