Jego wypadek poruszył całą Polskę. 18-letni Dominik ma nowoczesne protezy

Opracowanie: Maciej Nycz Publikacja: Dzisiaj, 23 października (16:33)
18-letni Dominik, który w wyniku w wyniku potrącenia przez pociąg w Woli Bierwieckiej na Mazowszu stracił obie nogi i część dłoni, otrzymał nowoczesne protezy. „Chciałbym podziękować wszystkim darczyńcom, którzy wsparli mnie w różny sposób - materialnie i niematerialnie” – mówił w czasie spotkania w Liceum im. Mikołaja Kopernika w Radomiu, którego jest uczniem.
Dominik Hołuj z protezą dłoni (fot. Piotr Polak) /PAP
Chciał pomóc, a chwilę później został poważnie ranny
W lutym Dominik Hołuj uległ poważnemu wypadkowi. Nastolatek jechał z mamą pociągiem. Na stacji w Woli Bierwieckiej koło Radomia na chwilę wyszedł na peron, by pomóc przy wyniesieniu wózka z dzieckiem. Gdy chciał z powrotem wsiąść do wagonu, pociąg ruszył.
Drzwi przycięły nastolatkowi rękę, a później chłopak wpadł między krawędź peronu a pudło pociągu. Przez prawie miesiąc po wypadku pozostawał w śpiączce farmakologicznej, a lekarze z Wojskowego Instytutu Medycznego przy ul. Szaserów w Warszawie walczyli o jego życie.
Okazało się, że cała Polska jest z Dominikiem
18-latek jest pod opieką Fundacji „Podaruj Dobro", która po wypadku przeprowadziła zbiórkę pieniędzy, ale także zadbała o jego rehabilitację i zaopatrzenie Dominika w nowoczesne protezy dłoni i jednej nogi.
Zastosowana technologia bioniczna dłoni to jedno z najnowocześniejszych rozwiązań, jakie jest stosowane na świecie, by osoba po wypadku mogła wrócić samodzielności – mówił prezes Fundacji „Podaruj Dobro" Daniel Kocur. Podkreślał ogromny społeczny odzew, jaki wywołała historia nastolatka.
Już w pierwszej dobie zbiórki okazało się, że cała Polska jest z Dominikiem. Od razu zebraliśmy 1,3 mln – wspominał.
Dominik jest po prostu wyjątkowym człowiekiem, zarówno on, jak i jego rodzice, emanują skromnością, dobrocią, i ludzie to czują, widzą i chcą pomagać – wyliczał prezes Fundacji.
„Kolej jest cały czas w moim sercu”
18-letni Dominik przygotowuje się do matury. Zamierza też wystartować w olimpiadzie wiedzy o kolei, która mimo wypadku pozostaje jego pasją. W przyszłości chce związać się z tą branżą zawodowo.
Nie czuję żalu do kolei. Jest cały czas w moim sercu i nadal staram się znaleźć czas, by wybrać się na dworzec, fotografować pociągi, obserwować ruch na stacji – opowiadał licealista.
Na przełomie czerwca i lipca przyszłego roku Dominik ma dostać protezę drugiej nogi.
Jak wyglądają działania prokuratury ws. wypadku?
Prokuratura Okręgowa w Radomiu nadal prowadzi śledztwo w sprawie wypadku. Zarzuty usłyszał kierownik pociągu, który odpowiadał za skład. Według śledczych mężczyzna za szybko nadał przez radiotelefon sygnał do odjazdu.
Prokurator zastosował wobec Marcina W. dozór policji. 48-latek został też zawieszony w czynnościach służbowych. Grozi mu do 8 lat więzienia.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.