Ostre słowa Waldemara Żurka o Karolu Nawrockim. "Wychodzi z niego kibol z ustawek"
Waldemar Żurek w programie "Pytanie dnia" zabrał głos w sprawie wydarzeń z udziałem prezydenta, które miały miejsce w budynku Trybunału Konstytucyjnego. Sędzia Maciej Berek opublikował nagranie, na którym widać, jak Karol Nawrocki przepycha się w drzwiach z innymi sędziami Trybunału.
— Jak słyszę, że ktoś biednego prezydenta, naruszył jego nietykalność, przepraszam, ale jeśli prezydent wejdzie do jakiejkolwiek instytucji, nie wiem, do sklepu przyjdzie z ochroną i nagle zobaczy, że ktoś stoi, to co, uderzy i przepycha, przesuwa na bok, czy prosi o ustąpienie miejsca bądź obejście? — pytał minister. Dalej zaznaczył, że sędziowie chcieli odbyć rozmowę z prezydentem, ale ten "ich zaatakował". — [Sędziowie] witali go [Karola Nawrockiego] tak, jak wita się gościa na progu instytucji czy też własnego domu. I w tym momencie prezydent ich zaatakował, niestety tak to wyglądało — podsumował.
— Prezydent chyba naprawdę ma jakąś fobię i uważa się za Króla Słońce. Bo jak idzie prezydent to co? Wszyscy mamy uklęknąć, czy rozstąpić się na boki? Pan prezydent nie może wchodzić do instytucji, gdzie nie jest zapraszany — powiedział dalej.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Na uwagę, że sędzia Anna Korwin-Piotrowska zapowiedziała, że w TK "mamy salę i warunki odpowiednie, by zaprosić pana prezydenta, ale tylko jego", minister odparł: — Taki był chyba plan, żeby tą bezpieczną drogą przez KPRM pan prezydent pojawił się w Trybunale [...]. Ale tu nie było żadnego pola, bo przychodzi ktoś, jakby szedł na ustawkę i ma się po prostu wbić, z boku ma ludzi, którzy mają go ochraniać, pierwszy raz coś takiego widziałem na oczy i chyba wszyscy patrzyli na to z przerażeniem — powiedział Waldemar Żurek.
Żurek: prezydent "pokazał maksymalny stopień chamstwa"
Minister sprawiedliwości następnie ocenił, że gdyby w budynku Trybunału znajdowało się więcej "bojówkarzy, bo tak zachowywali się członkowie kancelarii, to być może doszłoby do rękoczynów".
Waldemar Żurek zaznaczył, że prezydentowi nie udało się wywrzeć presji na sędziów i doprowadzić, by ci opuścili budynek TK. — Moim zdaniem to jest największa porażka. [Prezydent] pokazał maksymalny stopień chamstwa, ale nic tym nie osiągnął. Moim zdaniem wielu z nas zobaczyło, że wychodzi z niego taki kibol z ustawek i to jest chyba przykre, że taka osoba sprawuje funkcję Prezydenta Rzeczpospolitej — podsumował.
Minister sprawiedliwości ocenił, że Bogdanowi Święczkowskiemu mogą zostać postawione zarzuty.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.