Śledztwo ws. rosyjskich dronów umorzone. Wleciało ponad 30 maszyn
- Śledztwo obejmowało także działania polskiej armii po wtargnięciu bezzałogowców.
- Prokuratura uznała, że żołnierze mogli użyć środków bojowych i zestrzelić wrogie obiekty.
- Nie wiadomo, czy karty SIM zostały skradzione, czy kupiono je nielegalnie.
DLA CIEBIE
Biznes od środka: Czy złoto wciąż się opłaca? Dyrektor Mennicy Apart Bartosz Rączyński o inwestowaniu w złoto
DLA CIEBIE
Dlaczego umorzono śledztwo w sprawie dronów?
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie, prokurator Marcin Kozak, przekazał, że postępowanie zakończono z powodu niewykrycia sprawcy.
– Śledztwo zostało umorzone, ponieważ nie wykryto sprawcy przestępstwa polegającego na naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej i sprowadzeniu tym samym zagrożenia dla bezpieczeństwa powszechnego – powiedział prokurator Kozak.
Większość dokumentów dotyczących sprawy, w tym uzasadnienie decyzji o umorzeniu, objęto klauzulą tajności. Śledczy analizowali także reakcję polskiego wojska na wtargnięcie dronów. Prokuratura nie stwierdziła w tym zakresie naruszeń ani odstępstw od obowiązujących procedur.
W części zestrzelonych maszyn znaleziono polskie karty SIM. Śledczy nie ujawnili, w jaki sposób trafiły do bezzałogowców. Nie wiadomo, czy zostały skradzione, czy też nabyto je nielegalnie. Ten fragment postępowania nadal pozostaje objęty tajemnicą.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.