Co Nawrocki wiedział o Piesiewiczu? "Nie jest jego spowiednikiem"

- Jak znam pana prezydenta Nawrockiego to nie sądzę, żeby dzisiaj siedział i rozważał swoje myśli na temat pana Piesiewicza - powiedział w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wiceszef Kancelarii Prezydenta RP Adam Andruszkiewicz. Zapewnił, że Nawrocki spotykał się z Piesiewiczem wyłącznie z racji pełnionej przez niego funkcji.
W czwartek szef Polskiego Komitetu Olimpijskiego został zatrzymany w Warszawie. Tego samego dnia w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Nie przyznaje się do winy.
- Nie rozmawiałem o tym z prezydentem, ale jak znam pana prezydenta Nawrockiego to nie sądzę, żeby dzisiaj siedział i rozważał swoje myśli na temat pana Piesiewicza - powiedział Andruszkiewicz, pytany o tę sprawę.
Gość WP wyraził nadzieję, że szef PKOl "będzie miał możliwość bronienia się przed niezależnym sądem".
"To nie był dobry pomysł". Andruszkiewicz zabrał głos ws. Piesiewicza
Polityk odniósł się też do publikowanych w sieci wspólnych zdjęć prezydenta Nawrockiego i Piesiewicza. - Pan Piesiewicz pełni funkcję szefa PKOl. Byłoby dziwne, gdyby pan prezydent nie miał kontaktu z szefami tego typu instytucji państwowych - odparł. - Pan prezydent nie jest spowiednikiem pana Piesiewicza, ani nie jest jego adwokatem. Rozmawia i spotyka się z różnymi osobami. To jest naturalne - podsumował.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.