Rosjanie zatrzymali obywatela Polski. "Nielegalnie przekroczył granicę"

Obywatel Polski nielegalnie przekroczył granicę z obwodem królewieckim, prawdopodobnie ignorując znaki ostrzegawcze ustawione na Mierzei Kurońskiej.
Litewscy funkcjonariusze zauważyli mężczyznę na monitoringu, ale nie zdołali go zatrzymać, zanim ten wkroczył na terytorium Rosji.
Rosyjskie służby graniczne przekazały stronie litewskiej informację o zatrzymaniu polskiego obywatela na swoim terytorium.
Litewskie służby zamierzają wszcząć postępowanie wyjaśniające w sprawie nielegalnego przekroczenia granicy państwowej.
Do incydentu doszło w niedzielne popołudnie. W komunikacie litewskiej straży granicznej czytamy, że osobę przemieszczającą się linią Bałtyku zauważyli funkcjonariusze posterunku granicznego w Neryndze - jednostki należącej do Oddziału Ochrony Wybrzeża Służby Granicznej.
Polak wkroczył do obwodu królewieckiego. Litwinom nie udało się go zatrzymać
Kamera monitoringu zarejestrowała tam mężczyznę, który "szedł po wydmach, nie niósł żadnych większych przedmiotów, a następnie zszedł nad brzeg morza i kierował się w stronę Rosji".
Na miejsce natychmiast skierowano patrole pograniczników. Służbom szybko udało się tam dotrzeć, jednak mężczyzna zdążył już przemierzyć kilkaset metrów wybrzeża w kierunku Rosji i wkrótce wkroczył do obwodu królewieckiego.
"Nieco później za pośrednictwem kanału komunikacyjnego z Rosją otrzymano informację od przedstawicieli służb granicznych, że wspomniana osoba, rzekomo obywatel Polski, została zatrzymana przez straż graniczną" - przekazały litewskie służby.
Jaskrawożółte, wyraźne znaki przy granicy z Rosją. Litwa: Podejrzewamy, że je zignorował
Jak podkreślono w komunikacie, na Mierzei Kurońskiej, przy granicy z Rosją, rozmieszczone są specjalne, jaskrawe znaki w żółtym kolorze, które w kilku językach informują o wyznaczonej Państwowej Strefie Ochrony Granicznej.
Można je spotkać zarówno nad wodą, jak i w kilku miejscach na lądzie obejmującym obszar Mierzei Kurońskiej.
Litewskie służby wskazują, że znaki i linię graniczną, również sygnalizowaną odpowiednimi symbolami, dzieli kilkaset metrów, a wejście do strefy jest dozwolone jedynie za zgodą Państwowej Służby Granicznej.
Materiały dotyczące tego zdarzenia zostały zarejestrowane przez stronę litewską, która zamierza zbadać okoliczności incydentu, aby wszcząć postępowanie przygotowawcze w sprawie nielegalnego przekroczenia granicy państwowej.
"Takie przypadki na wybrzeżu, jak ten odnotowany w niedzielę, są bardzo rzadkie" -zaznacza litewska straż graniczna. Jak czytamy, ostatni raz tego rodzaju incydent - z Litwy do Rosji - odnotowano w 2018 r. Z kolei z Rosji do Litwy - w 2017 r.
"Polityczny WF": Gra o Trybunał. Będzie wytrychem do omijania wet?INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.