Idzie spore ochłodzenie. Pierwszy nocny przymrozek
Nadchodząca noc przyniesie gwałtowny spadek temperatury, a w kotlinach górskich słupki rtęci spadną poniżej zera, osiągając -2 st. C. Zjawisko to zainauguruje serię chłodnych nocy. Przed nami pierwszy w tym sezonie tak wyraźny powiew mrozu.
Sprawdź prognozę pogody dla swojego regionu na POGODA.WP.PL.
Podhale i Tatry z temperaturami poniżej zera
Najbliższa noc z poniedziałku na wtorek (13.10) przyniesie najbardziej dotkliwe ochłodzenie mieszkańcom południowych krańców Małopolski. W Zakopanem, Nowym Targu oraz na całym Podhalu termometry wskażą -2 st. C. Mieszkańcy Kotliny Nowotarskiej, Orawy, Spisza oraz rejonu Tatr muszą przygotować się na skrobanie szyb samochodowych i zabezpieczenie roślin wrażliwych na ujemne temperatury.
Południowy mróz nie ograniczy się jednak wyłącznie do ścisłego rejonu tatrzańskiego, choć to tam spadek będzie najgłębszy. Tuż powyżej granicy zera znajdą się sąsiednie krainy: w Krakowie, Kielcach oraz na Ziemi Świętokrzyskiej nocna temperatura minimalna spadnie do 2 st. C. Bardzo podobne odczyty zanotują stacje pomiarowe na zachodzie kraju: we Wrocławiu, w Legnicy, na Dolnym Śląsku oraz w Zielonej Górze w nocy temperatura osiągnie 3 st. C, z kolei w rejonie Opola, Katowic i na Górnym Śląsku minimalne wskazania wyniosą 4 st. C.
Zupełnie inaczej sytuacja ukształtuje się na północy Polski. W Gdańsku, Gdyni, Sopocie oraz w Koszalinie minimalna temperatura w nocy wyniesie 8 st. C. Podobną aurę odnotują mieszkańcy Szczecina, Bydgoszczy i Olsztyna, gdzie minimalne wartości zatrzymają się na poziomie 5 st. C, a na Mazurach i Suwalszczyźnie słupki rtęci pokażą 6 st. C. W tym samym czasie w centralnej Polsce, m.in. w Łodzi, Piotrkowie Trybunalskim i Sieradzu, noc przyniesie 3 st. C, z kolei w Poznaniu, Kaliszu oraz Gorzowie Wielkopolskim termometry wskażą 4 st. C.
Chłodne noce nie odpuszczą
Kolejne noce tygodnia przyniosą kontynuację bardzo niskich wskazań na południu, choć bezpośredni mróz nieco zelżeje. W nocy ze środy na czwartek (14.10) oraz z czwartku na piątek (15.10) w Zakopanem, Bukowinie Tatrzańskiej i w rejonie Nowego Sącza termometry wskażą dokładnie 0 st. C. Chłód przeniknie również w głąb lądu: w nocy ze środy na czwartek w Kielcach, Skarżysku-Kamiennej i Starachowicach temperatura minimalna wyniesie 2 st. C, z kolei w Krakowie, Tarnowie oraz w Rzeszowie spadnie do 3 st. C.
Końcówka tygodnia, czyli noc z czwartku na piątek (16.10), przesunie strefę nocnego chłodu wyraźnie na wschód kraju. W Lublinie, Zamościu i Chełmie termometry wskażą minimalnie 2 st. C, co uczyni ten region jednym z najzimniejszych w Polsce. W tym samym czasie w Białymstoku, Łomży, Suwałkach, a także w Krakowie i Rzeszowie minimalna temperatura zatrzyma się na 3 st. C, natomiast w Warszawie, Radomiu, Siedlcach i Łodzi noc przyniesie 4 st. C. Podczas gdy wschód będzie się wychładzał, zachodnia część kraju pozostanie nieco cieplejsza: w Szczecinie, Gorzowie Wielkopolskim, Zielonej Górze i Poznaniu słupki rtęci w najchłodniejszym momencie nocy nie spadną poniżej 6-7 st. C.
Opad atmosferyczny a nocne chłody
Nocnym przymrozkom na południu towarzyszyć będzie przejściowa strefa wilgoci, która w ciągu wtorku przyniesie drobny deszcz. W rejonie Zakopanego, Nowego Targu i Suchej Beskidzkiej suma opadów wyniesie 0,8 mm, co w połączeniu z niską temperaturą stworzy nieprzyjemne warunki biometeorologiczne. Podobny symboliczny opad pojawi się w Katowicach (0,6 mm), Opolu (0,4 mm) oraz w Rzeszowie (0,3 mm), podczas gdy na północy i zachodzie deszczu spadnie nieco więcej - w Gdańsku 1,9 mm, w Koszalinie 0,9 mm, a na Ziemi Lubuskiej w pasie od Słubic po Gorzów Wielkopolski do 2,1 mm.
Kulminacja opadów w całym kraju nastąpi w środę (14.10), kiedy strefa deszczu rozleje się od północy po południe. W Olsztynie i na Mazurach opad osiągnie 7,5 mm, w Białymstoku 3,7 mm, a w Gdańsku 3,3 mm, podczas gdy w centrum i na zachodzie wyniesie od 1,5 mm w Poznaniu przez 1,6 mm we Wrocławiu do 1,4 mm w Opolu. Jednak już w czwartek i piątek opady zaczną gwałtownie zanikać: w czwartek popada jeszcze w Białymstoku (1,6 mm), Suwałkach (1,5 mm) oraz w Zakopanem (1,3 mm), by w piątek całkowicie ustąpić z niemal całego kraju, pozostawiając symboliczne 0,1 mm jedynie w Bieszczadach, Krośnie i Przemyślu.
Druga strona pogody: w dzień nadejdzie potężne ocieplenie do 18 st. C
Choć godziny nocne upłyną pod znakiem przymrozków i dotkliwego zimna, popołudnia przyniosą zgoła odmienną aurę. Po mroźnej nocy w Zakopanem, Nowym Targu i Poroninie temperatura maksymalna we wtorek wzrośnie do 5 st. C, w czwartek do 6 st. C, a w piątek do 9 st. C. Jednak na przeciwległym biegunie kraju rozwinie się dynamiczne ocieplenie. Prawdziwa eksplozja jesiennego ciepła nadejdzie w piątek (16.10) na zachodzie, gdzie we Wrocławiu, Legnicy i na całym Dolnym Śląsku termometry w najcieplejszym momencie dnia pokażą 18 st. C, z kolei w Zielonej Górze, Nowej Soli i Żaganiu słupek rtęci podskoczy do 17 st. C.
Ciepłe powietrze z zachodu wyraźnie wpłynie także na pas nadmorski i Wielkopolskę. W piątkowe popołudnie w Szczecinie, Świnoujściu oraz w Koszalinie maksymalna temperatura osiągnie 16 st. C, natomiast w Gdańsku, Gorzowie Wielkopolskim i Opolu słupki rtęci wskażą 15 st. C. W centrum i na wschodzie wartości będą znacznie bardziej umiarkowane: w Warszawie, Łodzi, Krakowie i Katowicach maksymalnie odnotujemy 13 st. C, w Białymstoku i Kielcach 12 st. C, w Lublinie 11 st. C, a w Rzeszowie 10 st. C.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.