Służba Więzienna w hotelu, rektor „zabarykadował się” w pokoju. „Żurek znów łamie prawo”

Postępowanie w sprawie Sopińskiego trwało od marca. Wszczął je z urzędu szef resortu sprawiedliwości Waldemar Żurek. Po przeprowadzeniu postępowania administracyjnego oraz po otrzymaniu pozytywnych opinii od Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich, Żurek podjął pod koniec maja 2026 r. decyzję o odwołaniu Sopińskiego z funkcji rektora AWS.
„Decyzja została mu doręczona skutecznie”
Sopińskiemu przysługiwało prawo do zaskarżenia tej decyzji, w tym złożenie wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, na co się zdecydował. W czwartek resort sprawiedliwości poinformował, że po ponownym rozpatrzeniu sprawy Sopińskiego szef MS wydał decyzję utrzymującą w mocy odwołanie go. Oznacza to, że jego wcześniejsza decyzja w tej sprawie stała się ostateczna i wykonalna, a tym samym poskutkowała wygaśnięciem kadencji Sopińskiego jako rektora AWS.
Odnosząc się do tej decyzji szefa resortu Sopiński napisał na X, że „decyzje administracyjne są ostateczne z chwilą doręczenia stronie”. „Nie z chwilą podpisu. Żadnej decyzji mi nie doręczono. Żurek znów łamie prawo” - dodał Sopiński, który - jak sam informował - przebywa na Forum Ekonomicznym w Karpaczu.
Do tych twierdzeń odniosła się podczas późniejszej konferencji prasowej wiceminister sprawiedliwości Maria Ejchart. Ponieważ Sopiński przebywał w Karpaczu, pełniąc obowiązki służbowe, to tam decyzja została mu doręczona skutecznie - powiedziała.
Karpacz: Zamieszanie w hotelu
Ejchart opowiedziała też o tym, jak wyglądało doręczenie w Karpaczu. Do hotelu, w którym przebywa Sopiński weszli funkcjonariusze Służby Więziennej, którzy mieli ze sobą podpisaną korespondencję w tej sprawie i upoważnienie do jej doręczenia.
Sopiński za pośrednictwem recepcji poinformował funkcjonariuszy, że nie zejdzie i nie odbierze korespondencji. Nie ma więc sytuacji, że adresata nie było i nie było możliwości nawiązania z nim kontaktu - relacjonowała wiceszefowa resortu. Stwierdziła ona, że Sopiński potwierdził, że odmawia przyjęcia decyzji o jego odwołaniu, co poświadczył to, że miał świadomość, iż tego dotyczy decyzja i świadomie zdecydował o odmowie jej przyjęcia.
Ten stan rzeczy oznacza, że decyzja została skutecznie doręczona. Tak mówią przepisy. Odmowa przyjęcia korespondencji jest równoznaczna z jej doręczeniem - podkreśliła wiceszefowa resortu.
Do tej kwestii odniósł się w popołudniowym wpisie na X minister Żurek. „Sopińskiemu wydawało się, że ucieczka na Forum Ekonomiczne do Karpacza i barykadowanie się w hotelowym pokoju przed funkcjonariuszami Służby Więziennej zatrzyma bieg prawa” - napisał minister. „To tak nie działa” - dodał.
Walka o gabinet
Resort sprawiedliwości poinformował wcześniej, że w związku z powstaniem wakatu po odwołaniu Sopińskiego, obowiązki rektora-komendanta objął prof. AWS dr hab. Sławomir Cudak. „(...) Jest uprawniony do kierowania Akademią oraz reprezentowania jej na zewnątrz” – podkreślił resort.
Cudak - obecny na zorganizowanej w siedzibie Ministerstwa Sprawiedliwości konferencji - poinformował, że o tym, że będzie pełnił obowiązki rektora-komendanta Akademii, dowiedział się w środę wieczorem. W czwartek rano - relacjonował - otrzymał „stosowne dokumenty potwierdzone przez ministra Waldemara Żurka” i udał się z tymi dokumentami do siedziby AWS.
Napotkałem tam wybitny obraz obstrukcji ze strony pracowników, którzy początkowo nie chcieli mnie wpuścić do budynku, a następnie czynili wszystko, aby uniemożliwić mi dostanie się do gabinetu i do sekretariatu - powiedział Cudak. Dodał, że próbował pełnić swoje obowiązki, ale nie był w stanie tego zrobić na skutek działania „bardzo nieżyczliwych” mu mediów, również tam obecnych. Na miejscu pojawili się funkcjonariusze policji, którym prof. Cudak - jak sam powiedział - przedstawił dokumenty potwierdzające, że jest rektorem AWS.
Nowy rektor zwolniony przez starego rektora?
Podczas konferencji poruszona została też kwestia zapowiedzianych na piątek wyborów do senatu AWS. Ejchart wskazała, że na ten moment są one „oczywiście bezskuteczne”. Te wybory, które można nazywać jedynie ustawką, miały na celu powołanie do senatu osoby, która byłaby starsza wiekiem niż pan profesor (Cudak) - oceniła Ejchart. Wyjaśniła, że zgodnie z ustawą o szkolnictwie wyższym i nauce w momencie wygaśnięcia mandatu rektora, jego obowiązki „przechodzą na najstarszego wiekiem członka senatu uczelni”, obecnie taką osobą jest dr hab. Cudak.
W czwartek po południu Sopiński napisał na X, że prof. Cudak został „w trybie natychmiastowym bez wypowiedzenia” zwolniony z AWS „za ciężkie naruszenie praw pracowniczych”. Cudak zapytany został o tę kwestię na konferencji prasowej. Nie przypominam sobie, żebym się zwolnił, ponieważ ja jestem w tej chwili rektorem-komendantem AWS - odparł.
Dodał, że pod decyzją w tej sprawie podpisała się prorektor Akademii, którą „chwilę wcześniej” on zwolnił z tej funkcji.
Dlaczego ministerstwu tak zależało na odwołaniu Sopińskiego?
Według resortu Sopińskiego należało odwołać ze względu na trzy kwestie. Pierwsza dotyczyła - jak to określono - „poważnych nieprawidłowości przy doktoratach”. „Nie były to uchybienia techniczne ani marginalne – dotyczyły procedur, które przesądzają o wiarygodności uczelni jako podmiotu uprawnionego do nadawania stopni naukowych” - zaznaczono.
Kolejnym powodem odwołania - jak wskazywało ministerstwo - była „demonstracyjna aktywność polityczna”. „Ustalono, że w okresie pełnienia funkcji kierowniczej dr Michał Sopiński prowadził w mediach społecznościowych aktywność o jednoznacznie politycznym, systematycznym i demonstracyjnym charakterze. Taki sposób działania pozostawał w sprzeczności ze szczególnym statusem uczelni Służby Więziennej oraz z wymogiem apolityczności tej formacji” – podkreślił resort.
Trzecim powodem było „zagrożenie dla aplikacji kuratorskiej”. „Rektor-komendant nie był uprawniony do podważania statusu prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie ani do uzależniania wykonania zadań publicznych od własnej oceny tej kwestii” – pisał resort, wskazując, że „działanie to prowadziło do realnego zagrożenia dla prawidłowej organizacji aplikacji”.
„Każdy z tych obszarów miał istotne znaczenie, jednak rozstrzygające było ich łączne znaczenie. Sprawa nie dotyczyła odosobnionych błędów, lecz powtarzalnego sposobu działania naruszającego standardy legalności, apolityczności i odpowiedzialności” - podkreślało ministerstwo.
Sopiński uważa, że jest ofiarą nękania
Po informacji o wszczęciu postępowania administracyjne ws. odwołania go z funkcji rektora AWS Sopiński napisał w marcu na X że „walka o praworządność i demokratyczne państwo prawne trwa”. „Za uporczywe nękanie mnie od 13 grudnia 2023 roku obecne władze odpowiedzą karnie. Nie boję się autorytarnej władzy. Wygraliśmy w 2025 roku i obroniliśmy Uczelnię, wygramy i teraz” - napisał wówczas Sopiński.
Jeszcze w 2024 r. ówczesny minister sprawiedliwości - Adam Bodnar - zarzucił Sopińskiemu m.in. naruszenie zasady apolityczności i informował o rozpoczęciu przeciwko rektorowi procedury postępowania dyscyplinarnego.
W ocenie resortu rektor-komendant regularnie publikował w swoich mediach społecznościowych treści o charakterze politycznym, otwarcie wspierał konkretną partię polityczną (Suwerenną Polskę, wcześniej Solidarną Polskę) oraz określony obóz polityczny, a także „wykorzystywał swoją funkcję do działań autopromocyjnych o charakterze politycznym”.
Ministerstwo zwracało też uwagę na działania Sopińskiego, które - w ocenie resortu - były „atakowaniem naukowców za ich badania”. „W maju 2023 r. dr Sopiński opublikował na swoim profilu w serwisie społecznościowym X wpis, który nawoływał do przemocy fizycznej i upokorzenia wobec prof. Jana Grabowskiego oraz prof. Barbary Engelking, badaczy Holocaustu z Centrum Badań nad Zagładą Żydów PAN. W treści wpisu pojawiły się sformułowania wzywające do ‘golenia głów’, co stanowi formę przemocy symbolicznej i fizycznej. Apelował o stosowanie innych form represji, takich jak pozbawienie obywatelstwa i tytułów naukowych” - pisał w 2024 r. resort.
Zmiany w prawie
W połowie lipca 2025 r. Senat przyjął bez poprawek zainicjowaną przez Ministerstwo Sprawiedliwości nowelizację ustawy zakładającą m.in. zmianę nazwy funkcjonującej w ramach Służby Więziennej Akademii Wymiaru Sprawiedliwości na Akademię Służby Więziennej. Po zmianach proponowanych w noweli miało nastąpić wprowadzenie nadzoru dyrektora generalnego Służby Więziennej nad realizacją zadań organizacyjnych Akademii, natomiast w pozostałych sprawach – nadzoru Ministra Sprawiedliwości. Z dniem wejścia ustawy w życie wygasać miała także kadencja rektora-komendanta AWS. Nowela została jednak zawetowana w sierpniu 2025 r. przez prezydenta Andrzeja Dudę.
Głównym celem działalności powołanej w 2018 r. Akademii jest kształcenie funkcjonariuszy Służby Więziennej, funkcjonariuszy innych służb oraz osób cywilnych.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.