Polska dziękuje Szwecji za Patrioty. "To wspaniali sojusznicy"
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podziękował Szwecji za deklarację o wysłaniu do Polski systemów Patriot. Jak stwierdził, "to wyraz sojuszniczej solidarności i wspólnej odpowiedzialności za bezpieczeństwo regionu".
Systemy rakiet Patriot
Źródło zdjęć: © Getty Images | Milos Bicanski
Premier Szwecji Ulf Kristersson poinformował, że jego kraj wyśle systemy obrony powietrznej Patriot na wschodnią granicę Polski w ramach misji NATO. Jak podkreślił, ma to na celu zapewnienie "ochrony NATO-wskiego hubu logistycznego".
Polska dziękuje Szwecji za Patrioty
Do sprawy odniósł się już Władysław Kosiniak-Kamysz. "Dziękuję rządowi Szwecji za podjęcie decyzji o wysłaniu do Polski systemów Patriot. Szwedzi przejmą ochronę hubu logistycznego NATO w Rzeszowie. Dziękuję także Holandii za dotychczasowe wsparcie Polski i wschodniej flanki NATO. Ciągłość tej misji to wyraz sojuszniczej solidarności i wspólnej odpowiedzialności za bezpieczeństwo regionu w obliczu zagrożenia ze strony Rosji. Razem jesteśmy silniejsi!" - napisał szef MON w serwisie X.
Kosiniak-Kamysz stwierdził ponadto, że Szwedzi to "wspaniali, sprawdzeni sojusznicy". Wskazał też, że w sprawę wysłania Polsce systemów Patriot zaangażował się osobiście minister obrony Szwecji Pal Jonson.
- To oczywiście w ramach natowskiej misji NSATU, ochrona lotniska w Rzeszowie. Teraz stacjonują tam holenderskie Patrioty, a od grudnia będą szwedzkie. Do tego szwedzkie samoloty Gripen są włączone w dyżury bojowe nad terytorium Polski - powiedział szef MON, tłumacząc działanie sojuszników.
Wcześniej premier Szwecji wskazywał, informując o wysłaniu Patriotów, że "zadaniem zarówno kontyngentu wyposażonego w samoloty Gripen, jak i systemów Patriot będzie ochrona NATO-wskiego hubu logistycznego w Polsce, a tym samym zapewnienie, że ważne wyposażenie dotrze do Ukrainy".
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.