PunchABUAD, United Nigeria airlines boss seek education reformCNN TürkSON DAKİKA... Afyonkarahisar'da kafa kafaya facia: 4 can kaybıBollywood HungamaTiger Shroff’s team issues statement after firing in Juhu, says actor made “no statements” about incidentThe Jerusalem PostBeneath a German lake, above a Nazi bunker: Israeli artist explores buried memory - featureInquirerTaal Volcano logs fifth eruption this October; alert level 1 staysRTP DesportoSporting recebe LASK LinzZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFDaily MaverickTIME TO REFOCUS: SA’s URC teams face northern examination as club season ramps upUOLItália cria novo crime para punir violência em manifestações; medida faz parte de pacote de segurançaVanguardFasoranti:​‌‍‍‍‍⁠⁠‍‌​​⁠‍‌⁠​‌​ My father had covenant with God to die at 100 – SonWirtualna PolskaTusk ostrożny ws. Ukrainy. "Nie podzielam takiego optymizmu"CNN بالعربيةنقص فيتامين د..من الفئات الأكثر عرضة للخطر؟
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, October 21, 2026

Decyzja w sprawie UPA „zniknęła”. „Trzymamy za słowo kancelarię Zełenskiego”

Translate

„Trzymamy za słowo kancelarię prezydenta Zełenskiego, że ta fatalna decyzja w życie nie wejdzie” - powiedział w środę wiceszef MSZ Marcin Bosacki. Chodzi o uchwałę Lwowskiej Rady Obwodowej o ustanowieniu 2027 rokiem UPA i Romana Szuchewycza.

Decyzja w sprawie UPA „zniknęła”. „Trzymamy za słowo kancelarię Zełenskiego”

Pomnik ofiar zbrodni wołyńskiej, fot. Adam Burakowski /East News

Lwowska Rada Obwodowa ogłosiła 2027 rok rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), jej dowódcy Romana Szuchewycza oraz działacza Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) Ołeha Olżycza. Decyzja ta zapadła we wtorek na plenarnym posiedzeniu Lwowskiej Rady Obwodowej, która jest odpowiednikiem polskiego sejmiku wojewódzkiego. O uchwale poinformowano na oficjalnej stronie internetowej Rady.

Decyzja ta spotkała się z krytyką ze strony m.in. IPN i władz polskich, m.in. wicepremiera, szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza, który ocenił, że jest ona nieakceptowalna. 

Bosacki: Decyzja zrobiona jakby przez agentów Rosji

O sprawę został w środę w TVN24 zapytany wiceszef MSZ, który również ocenił, że „to bardzo zła decyzja, wręcz prowokacyjna”. 

Zrobiona jakby przez agentów Rosji tak naprawdę. My mamy obietnicę ze strony najbliższych współpracowników prezydenta (Ukrainy Wołodymyra - red.) Zełenskiego, że ta decyzja nie wejdzie w życie - powiedział Bosacki.

„Uchwała zniknęła ze strony”

Jak mówił Bosacki, „dobrym znakiem jest to, że we wtorek późnym wieczorem ze strony internetowej obwodu lwowskiego ta uchwała zniknęła”. 

Trzymamy za słowo kancelarię prezydenta Zełenskiego, że ta fatalna decyzja w życie nie wejdzie - dodał wiceszef MSZ. 

UPA i zbrodnia wołyńska

Ukraińska Powstańcza Armia (UPA), w tym postać Szuchewycza - jednego z jej liderów - pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Według polskich historyków w lipcu 1943 r. oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA.

Polska uznaje zbrodnie popełnione na ludności polskiej za ludobójstwo, natomiast wielu ukraińskich historyków i polityków interpretuje je jako element szerszego konfliktu polsko-ukraińskiego, za który odpowiedzialność ponosiły obie strony.

Jednocześnie w ukraińskiej pamięci historycznej OUN i UPA są często postrzegane jako symbole walki o niepodległość oraz powojennego oporu przeciw Związkowi Sowieckiemu. Ukraiński dokument o Panteonie Narodowym dopuszcza m.in. upamiętnienie w nim postaci związanych z tymi organizacjami. 

Pod koniec maja decyzją prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego nazwę „bohaterów UPA” nadano jednej z jednostek wojskowych, co w efekcie doprowadziło do zaostrzenia w relacjach między Kijowem a Warszawą. 

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.