Poseł Rozwoju Plus wyniósł dokumenty z ministerstwa. Jest zawiadomienie do prokuratury

Opracowanie: Jakub Sarna Publikacja: Dzisiaj, 14 września (18:46)
Gorąco wokół posła Rozwoju Plus Janusza Cieszyńskiego. Wiceszefowa resortu sprawiedliwości Maria Ejchart złożyła zawiadomienie do prokuratury, zarzucając mu bezprawne wyniesienie dokumentów podczas interwencji poselskiej. Sprawa dotyczy akt związanych z odwołaniem rektora Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Poseł odpiera zarzuty i twierdzi, że działał zgodnie z prawem.
Na zdjęciu Anna Kwiecień, Janusz Cieszyński oraz Mateusz Morawiecki, fot. Adam Burakowski/East News /East News
Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało o złożeniu zawiadomienia do prokuratury w sprawie posła Janusza Cieszyńskiego z klubu Rozwój Plus. Według resortu podczas piątkowej interwencji poselskiej w siedzibie ministerstwa, Cieszyński miał wynieść dokumenty z akt postępowania dotyczącego Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Wśród nich znalazły się m.in. zarządzenia, które poseł opublikował na platformie X.
Wiceszefowa MS, Maria Ejchart, skierowała zawiadomienie do prokuratora krajowego Dariusza Korneluka. Dodatkowo, dyrektor generalna Służby Więziennej zgłosiła osobne zawiadomienie, powołując się na ujawnienie przez posła chronionych danych funkcjonariuszy.
Minister Żurek: „To jawne bezprawie”
Szef resortu sprawiedliwości, Waldemar Żurek, nie kryje oburzenia. „Wynoszenie dokumentów z akt i uderzanie w bezpieczeństwo funkcjonariuszy to nie jest żadna interwencja poselska. To jawne bezprawie” – napisał minister na X. Dodał również, że parlamentarzyści powinni dawać przykład obywatelom, a nie stawiać się ponad prawem.
W komunikacie resortu podkreślono, że uprawnienia kontrolne parlamentarzystów nie upoważniają do samowolnego zabierania ani rozpowszechniania dokumentów stanowiących część akt postępowania prowadzonego w ministerstwie.
Poseł Cieszyński odpiera zarzuty
Janusz Cieszyński nie pozostawił sprawy bez komentarza. Na platformie X zapewnił, że wszystkie dane funkcjonariuszy zostały zanonimizowane, a dokumenty, które wyniósł, były jedynie kopiami przekazanymi mu przez resort.
„Proszę poszukać u siebie zanim zlecicie przeszukanie” – napisał poseł, odnosząc się do zarzutów o brak oryginału dokumentu w MS. W odpowiedzi na wpis ministra Żurka dodał ironicznie: „Oddam za ksero, jeśli o to chodzi”.
Spór wokół Akademii Wymiaru Sprawiedliwości
Cała sytuacja ma związek z trwającym od ubiegłego tygodnia konfliktem wokół decyzji ministra Waldemara Żurka o odwołaniu rektora-komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, dr. Michała Sopińskiego. Nowym szefem uczelni został dr hab. Sławomir Cudak, który w piątek – w asyście policji – wszedł do siedziby Akademii, po tym jak wcześniej nie został wpuszczony.
Przed uczelnią od kilku dni trwają demonstracje przeciwników decyzji ministra, w których udział biorą także politycy PiS.
Możliwe konsekwencje prawne
Ministerstwo Sprawiedliwości wskazuje, że działanie posła Cieszyńskiego może wypełniać znamiona przestępstwa z art. 276 Kodeksu karnego. Przepis ten przewiduje karę grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do dwóch lat za niszczenie, usuwanie lub ukrywanie dokumentu, którym sprawca nie ma prawa rozporządzać.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.