Rosyjski „dron-rakieta” Banderol leciał w stronę Mołdawii. Maia Sandu wspomina o Polsce

Maia Sandu, prezydentka Mołdawii, poinformowała, że niektóre drony, które trafiają w przestrzeń powietrzną jej kraju, kierowane są celowo. Wynika to z analizy trajektorii lotu. „Widziałam takie przypadki zarówno w Rumunii, jak i w Polsce” - powiedziała Sandu. W tle jest incydent z nową bronią Rosji: "dronem-rakietą" Banderol, który ma cechy zarówno drona, jak i pocisku manewrującego.
Fragmenty „drona-rakiety” Banderol, który spadł w Charkowie w Ukrainie 9 sierpnia tego roku, fot. Viacheslav Madiievskyi /PAP
Prezydentka Mołdawii powiedziała, że niektóre z dronów trafiają w przestrzeń powietrzną jej kraju przypadkowo, a inne dlatego, że zostały tam wysłane – „i to nie tylko w naszą przestrzeń powietrzną, lecz także w przestrzeń innych państw regionu”.
Widziałam takie przypadki zarówno w Rumunii, jak i w Polsce. Na podstawie trajektorii lotu tych dronów można stwierdzić, które z nich wysłano celowo, a które znalazły się tam przypadkowo - cytuje Sandu ukraiński portal Europejska Prawda z powołaniem na Teleradio Moldova.
W poniedziałek wieczorem ukraińskie Siły Powietrzne podały w komunikatorze Telegram, że rosyjski „dron-rakieta” Banderol, który leciał z kierunku Odessy na południu Ukrainy, przekroczył granicę i skierował się do Mołdawii. Następnie na terytorium Mołdawii, w pobliżu granicy z Ukrainą, odnotowano wybuch. Banderol ma cechy drona i pocisku manewrującego.
Maia Sandu, wypowiadając się dla mediów w swoim kraju, za jedyną stronę odpowiedzialną za te zdarzenia uznała Rosję, która rozpoczęła wojnę.
Federacja Rosyjska nie reaguje na noty protestacyjne
Prezydentka oceniła jednocześnie, że ewentualne wydalenie szefa rosyjskiej ambasady w Kiszyniowie Olega Ozierowa nie powstrzyma nieautoryzowanych przelotów dronów. Według niej noty protestacyjne wystosowywane przez Kiszyniów również nie wpływają na politykę Rosji.
Najważniejszą rzeczą, jaką można zrobić, aby powstrzymać te drony zarówno w Republice Mołdawii, jak i w Ukrainie oraz wszędzie indziej, jest udzielenie pomocy Ukrainie i zapewnienie, by zwyciężyła w tej wojnie - oświadczyła Sandu.
Niedzielny incydent w Rumunii z dronem typu Shahed
W niedzielę rzecznik kwatery głównej wojsk NATO, płk armii USA Martin O'Donnell przekazał, że dron, który naruszył tego dnia przestrzeń powietrzną Rumunii i został zestrzelony, prawdopodobnie był maszyną rosyjską. Ministerstwo obrony Mołdawii poinformowało, że był to dron typu Shahed.
W niedzielę rano ministerstwo obrony Rumunii poinformowało, że pilot hiszpańskiego myśliwca F-18, uczestniczący w misji lotniczej NATO w Rumunii, zestrzelił drona, który naruszył rumuńską przestrzeń powietrzną. Bezzałogowiec wleciał na terytorium kraju z sąsiedniej Mołdawii.
12 sierpnia Rada Północnoatlantycka zebrała się w związku z naruszeniami przestrzeni powietrznej państw Sojuszu. NATO oceniło, że „Rosja ponosi pełną odpowiedzialność za naruszenia przestrzeni powietrznej, które są niebezpieczne i niedopuszczalne, i świadczą o rosnącej tolerancji (Moskwy) dla ponoszenia ryzyka”.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.