Trump o wyborach do Kongresu. "Zostanę panem weto"
- Trump uznał, że jego udział w wiecach pomaga Republikanom przed wyborami do Kongresu.
- Prezydent twierdził, że część sondażowni może przedstawiać wyniki bez rzetelnego badania opinii.
- Zapowiedział możliwość wcześniejszego ułaskawienia wszystkich swoich pracowników.
Trump przekonywał, że jego zaangażowanie w kampanię przed wyborami środka kadencji wzmacnia Partię Republikańską. Wskazywał na liczne spotkania z wyborcami.
– Cóż, tak mi się wydaje. Mamy ogromne tłumy – powiedział, odnosząc się do wieców. Dodał, że prezydenci obu głównych partii zwykle osiągali słabsze wyniki w wyborach przeprowadzanych w połowie kadencji. – Osiągnęliśmy tak wiele. Kraj jest teraz w świetnej formie. Chcemy, żeby tak pozostało – stwierdził.
– Uważam, że wiele sondażowni nawet nie wysyła ludzi, żeby przeprowadzali ankiety. Myślę, że po prostu odbierają pokaźny czek. Mówią, że mają tysiąc ankieterów w całym kraju, a potem siedzą za biurkiem. To tylko moja opinia – powiedział Trump.
Dodał, że nie zna nikogo, kto brałby udział w sondażu. Własne przewidywania opiera na frekwencji podczas wieców.
Plan Trumpa na współpracę z demokratami
Trump ponownie oskarżył demokratów o oszustwa wyborcze. Zadeklarował, że w razie przejęcia Kongresu przez ich partię będzie blokował przyjmowane przez nią projekty. – Cóż, jeśli do tego dojdzie, chyba zostanę panem weto – powiedział.
Prezydent przewidywał, że po serii wet obie strony mogłyby ostatecznie dojść do porozumienia. – Będą przesyłać kolejne rzeczy. Ja będę je wetował i w końcu, po miesiącu lub dwóch, kiedy wszystkie będą zawetowane (...) zawiera się porozumienie – dodał.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.