Prokurator Piaseczny i sędzia Święczkowski mają na pieńku od lat. Kulisy sporu
Jakie działania podjął prokurator Andrzej Piaseczny w nocy z piątku na sobotę w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego? W poniedziałek po południu pytana o to rzeczniczka prokuratora generalnego nie miała jeszcze żadnych informacji.
Feralnej nocy sam prokurator generalny Waldemar Żurek informował dziennikarzy, że prokurator został tam wezwany, bo łamane jest prawo. – Będzie razem z policją przeprowadzał czynności. Gdy się pojawił, sytuacja się uspokoiła – przekazał WP Waldemar Żurek.
Bogucki o Piasecznym: mówił, że mnie zatrzyma
Nieco więcej o obecności prokuratora Piasecznego w budynku TK opowiedział w poniedziałek szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. W rozmowie z Kanałem Zero stwierdził, że śledczy został wezwany na miejsce prawdopodobnie przez Macieja Berka. Na miejscu Andrzej Piaseczny miał się pojawić "z ludźmi zamaskowanymi w kominiarkach". Bogucki relacjonował, co od niego usłyszał:
– Pan Piaseczny tak uniesionym głosem mówi: "Pan nie ma immunitetu, pan będzie zatrzymany". Ja mówię: "No to niech pan spróbuje" – opowiadał Zbigniew Bogucki.
Szef Kancelarii Prezydenta ocenił, że przyjazd prokuratora do TK to "sytuacja w demokratycznym państwie prawa niewyobrażalna". Samego Piasecznego nazwał zaś "prokuratorem na telefon".
– Kilka razy mówił o tym, że mnie zatrzyma. Ja mu mówiłem, żeby próbował, i chyba nie starcza mu odwagi i determinacji do tego, żeby zatrzymywać mnie jako szefa kancelarii. No ale myślę, że zaporą byli też ci funkcjonariusze SOP-u, którzy przyglądali się temu – relacjonował Bogucki.
Prokurator Andrzej Piaseczny jest członkiem powołanego przez Waldemara Żurka Zespołu do spraw zapobiegania negatywnym skutkom orzeczeń wydanych przez sędziów powołanych przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa po 2017 r. Jedno z prowadzonych śledztw dotyczy niedopuszczenia sędziów Trybunału Konstytucyjnego do orzekania. Właśnie dlatego prokurator był w TK już w połowie października. Podczas poprzedniej wizyty doszło do zabezpieczenia dokumentów oraz nagrań z kamer monitoringu.
Podczas poprzedniej wizyty prezes TK Bogdan Święczkowski podjął decyzję o dobrowolnym wydaniu żądanych dokumentów. Ale już w poniedziałek zażądał od komendanta głównego Policji wyjaśnień dotyczących wszystkich czynności policjantów w TK. Chce również wiedzieć, co na miejscu robił prokurator Andrzej Piaseczny. Domaga się "wskazania charakteru wykonywanych czynności oraz podstawy prawnej wydawania przez niego poleceń funkcjonariuszom policji na terenie Trybunału".
Długa historia relacji Święczkowskiego i Piasecznego
To nie pierwszy raz, kiedy iskrzy między Bogdanem Święczkowskim a Andrzejem Piasecznym. Ich drogi przecięły się po raz pierwszy już 18 lat temu. W 2008 r. prokurator Andrzej Piaseczny prowadził śledztwo dotyczące podejrzenia przekroczenia uprawnień przez byłego szefa ABW Bogdana Święczkowskiego, w ramach którego wystąpiono o uchylenie mu immunitetu". Sprawa ostatecznie została mu odebrana, a na uchylenie immunitetu prokuratora Święczkowskiego nie zgodził się sąd koleżeński.
O sprawie pisała w 2016 r. "Gazeta Wyborcza", która relacjonowała, że przez osobistą interwencję Święczkowskiego u prezydenta Andrzeja Dudy wniosek Andrzeja Piasecznego o przeniesienie do zawodu sędziego został odrzucony, mimo wcześniejszej, bardzo dobrej opinii KRS. Święczkowski przed podjęciem decyzji prezydenta miał wysłać pismo, wskazując sprawę śledztwa przeciwko niemu i podkreślając, że wniosek o uchylenie immunitetu był bezzasadny.
Święczkowski nie tylko miał przyczynić się do zatrzymania kariery Andrzeja Piasecznego w zawodzie sędziego, ale także zdegradował go z prokuratury okręgowej. Osobiście podpisał się pod delegacją Piasecznego do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów. Degradacja prokuratora Piasecznego w 2020 r. została opisana jako jeden z przykładów prześladowania i represji wobec prokuratorów i sędziów w czasach rządów PiS. Raport w tej sprawie opublikowało Stowarzyszenie Sędziów Polskich "Iustitia".
Czy w kontekście wcześniejszych wydarzeń między nim a Święczkowskim, w tej chwili prokurator Andrzej Piaseczny może być bezstronny? Rzeczniczka prokuratora generalnego prokurator Anna Adamiak podkreśla, że prokurator Piaseczny jest już od ubiegłego roku członkiem wspomnianego zespołu do spraw przeciwdziałania negatywnym skutkom orzeczeń wydanych przez sędziów powołanych przy udziale KRS po 2017 r.
– W chwili, kiedy był powoływany ten zespół, nie było spraw związanych z Trybunałem Konstytucyjnym. Teraz kompetencje tego zespołu zostały rozszerzone również o zawiadomienia składane przez sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Nie słyszałam o wniosku o wyłączenie prokuratora, żeby ktokolwiek go składał, więc prowadzi to postępowanie – mówi WP prokurator Anna Adamiak.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.