Poziom wody spadł, firmy zanotowały milionowe straty
Ren ponownie wysycha
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Reuters
Problemy z żeglugą nie są nowe: podobny kryzys wystąpił już w pierwszej połowie sierpnia, a poprawę przyniosły dopiero opady w drugiej części miesiąca. Wrzesień wiązał się na Renie z kolejną suszą, która rozpoczęła całą serię problemów.
Najtrudniejsza sytuacja panuje na środkowym odcinku rzeki, między Sankt Goar a Moguncją. - Jedynie kilka statków towarowych nadal pływa na tym fragmencie Renu - poinformował Fabian Spiess, zastępca dyrektora zarządzającego Niemieckiego Federalnego Związku Żeglugi Śródlądowej (BDB). - Żegluga nadal jest dostępna dla klientów, jednak jest możliwa tylko ze znacznie zmniejszonym ładunkiem - dodał.
Ograniczenia wynikają przede wszystkim z niewystarczającej głębokości toru wodnego. Thomas Puls, ekspert do spraw transportu i infrastruktury w Niemieckim Instytucie Gospodarczym (IW) w Kolonii, stwierdził, że "wodowskaz w Kaub jest suchy". W poniedziałek we wspomnianym mieście odnotowano stan wody wynoszący zaledwie 40 centymetrów.
Straty firm transportowych sięgają milionów euro
Sytuacja oczywiście zmusza kapitanów statków do rezygnacji z podróży z uwagi ze względu na bezpieczeństwo. Gdy poziom wody jest tak krytycznie niski, statek lub łódź mogą łatwo osiąść na dnie i ugrzęznąć.
- Większość niemieckich kapitanów statków mówi: "Jest tam zbyt płytko, nie będę tamtędy płynął" - powiedział agencji informacyjnej AFP Matthias Roeser z Niemieckiego Stowarzyszenia Żeglugi Śródlądowej.
Ren ponownie wysycha
Źródło: Reuters
Sytuacja powoduje znaczne straty dla firm transportowych i turystycznych. Według Spiessa częściowym rozwiązaniem problemów może być zniesienie zakazu ruchu ciężarówek w niedziele i święta, co pozwali w pewnym stopniu odciążyć rzeczne łańcuchy dostaw. Niestety nie zrekompensuje to strat poniesionych przed właścicieli firm, które oferują turystyczne rejsy po Renie.
- Na dzień dzisiejszy straciliśmy około dwóch milionów euro przychodów - powiedziała Nina Luig, dyrektor biura organizującego wycieczki łodzią w Kolonii.
Nadchodzący weekend może poprawić sytuację
Sytuacja może jednak w najbliższych dniach ulec poprawie. Federalny Instytut Hydrologii oraz Administracja Dróg Wodnych i Żeglugi spodziewają się wzrostu poziomu wody w Kolonii i Kaub w nadchodzący weekend. Beatrice Claus, ekspertka WWF do spraw ochrony wód, zwróciła natomiast uwagę na szerszy problem.
- Skutki kryzysu klimatycznego stają się coraz bardziej widoczne, czego dowodem są powtarzające się rekordowo niskie poziomy wody, takie jak te, które obecnie występują w Renie - powiedziała.
Zdaniem ekspertki konieczne jest zatrzymywanie większej ilości wody w krajobrazie. Lasy, torfowiska, mokradła i tereny zalewowe mogą pełnić funkcję naturalnych zbiorników, które pomagają zasilać rzeki również podczas suszy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.