Gruba akcja w Świebodzinie. Policja: to nie koniec

Amfetamina, mefedron, ekstazy i marihuana o łącznej masie ponad 2,7 kg oraz blisko 11 tys. zł gotówki – taki był wynik kilkumiesięcznej operacji świebodzińskich kryminalnych. Główny podejrzany, 35-latek działający w warunkach recydywy, trafił do aresztu. Policja pokazuje nagranie i zapowiada, że sprawa może mieć dalszy ciąg – niewykluczone są kolejne zatrzymania.
Realizacja była efektem kilku miesięcy pracy operacyjnej świebodzińskich kryminalnych. W poniedziałek 21 września funkcjonariusze jednocześnie weszli do kilku wytypowanych lokalizacji. Do akcji, oprócz wydziału kryminalnego, włączeni zostali policjanci z wydziału dochodzeniowo-śledczego, prewencji i ruchu drogowego.
– W wyniku przeprowadzonych działań zabezpieczono blisko 11 tysięcy złotych w gotówce oraz różnego rodzaju środki odurzające – amfetaminę, mefedron, tabletki ekstazy i marihuanę o łącznej masie ponad 2,7 kilograma – przekazał aspirant sztabowy Marcin Ruciński z Komendy Powiatowej Policji w Świebodzinie.
Recydywa i stałe źródło dochodu
35-latek jest podejrzany nie tylko o posiadanie i udzielanie narkotyków w znacznych ilościach, ale też o to, że uczynił sobie z handlu narkotykami stałe źródło dochodu. Dodatkowo zarzucono mu prowadzenie pojazdu mechanicznego pod wpływem środków odurzających. Mężczyzna trafił do aresztu tymczasowego na trzy miesiące. Zasadniczo grozi mu od roku do 10 lat pozbawienia wolności, jednak recydywa – czyli popełnienie przestępstwa wkrótce po odbyciu kary za podobne czyny – otwiera możliwość zaostrzenia tej kary nawet o połowę ponad ustawowe maksimum.
Łącznie w sprawie zarzuty usłyszały cztery osoby. Poza głównym podejrzanym trzem pozostałym osobom również przedstawiono zarzuty w związku z narkotykami zabezpieczonymi podczas akcji.
Postępowanie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Świebodzinie. Policja nie wyklucza dalszych zatrzymań ani przedstawienia zarzutów kolejnym osobom.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.