The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, October 23, 2026

Szef MSZ kpi z Elona Muska. W tle atakowanie UE i przywileje

Translate
  • Radosław Sikorski opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym ironicznie skrytykował postawę amerykańskiego miliardera Elona Muska.
  • Szef polskiej dyplomacji odniósł się do doniesień "Wall Street Journal", z których wynika, że Musk ograniczył przepustowość wojskowych Starlinków, blokując ukraińskie drony.
  • Sytuacja była na tyle poważna, że - jak donoszą amerykańskie media - prezydent USA Donald Trump musiał osobiście interweniować u właściciela SpaceX.

DLA CIEBIE

Fiat na targach - przegląd modeli i nowości

W środę minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zamieścił na platformie X wpis, w którym w ostrych, ironicznych słowach skomentował najnowsze doniesienia dotyczące Elona Muska i jego działań wobec wojny w Ukrainie. Szef polskiej dyplomacji zwrócił uwagę na hipokryzję właściciela SpaceX, który z jednej strony krytykuje europejskie instytucje, a z drugiej liczy na intratne, unijne koncesje dla swoich firm.

"Docenijmy jednak odwagę Elona Muska. Wtrącanie się w europejską politykę i atakowanie samej UE, gdy pragnie się przywilejów regulacyjnych i pozwoleń na częstotliwości, to odważna strategia biznesowa" – napisał w języku angielskim Radosław Sikorski.

Polski minister udostępnił w ten sposób wpis amerykańskiego analityka i dziennikarza Michaela Weissa, który skomentował najnowsze, szokujące ustalenia dziennika "The Wall Street Journal". Z ustaleń prasy wynika bowiem, że decyzje jednego miliardera stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa na froncie i paraliżują ukraińskie działania obronne.

Musk dławił ukraińskie drony

Z artykułu "Wall Street Journal", powołującego się na amerykańskich urzędników, wynika, że Elon Musk celowo ograniczał ("dławił") przepustowość wojskowej wersji systemu Starlink – znanej jako Starshield – nad terytorium Ukrainy.

Działania te miały katastrofalne skutki dla ukraińskiego wojska. Ograniczenie prędkości (wynoszące około 100 mil na godzinę, czyli ok. 160 km/h) sprawiło, że część ukraińskich dronów ofensywnych oraz przechwytujących stała się całkowicie bezsilna wobec rosyjskich ataków. Posiadanie przez Muska tak gigantycznej władzy nad operacyjnością sprzętu wojskowego, od którego zależy bezpieczeństwo sojuszników, wywołało w Waszyngtonie poważne obawy o bezpieczeństwo narodowe Stanów Zjednoczonych.

Osobista interwencja Trumpa

Sytuacja na froncie stała się na tyle krytyczna, że w sprawę zaangażował się sam prezydent Stanów Zjednoczonych. "Prezydent Trump zadzwonił w środę do Elona Muska i poprosił go o zniesienie ograniczeń na wojskową wersję Starlink w Ukrainie, którą szef SpaceX spowalniał" - czytamy w raporcie "WSJ".

Z informacji gazety wynika, że Donald Trump był "sfrustrowany" faktem, że prędkość przesyłu danych pozostawała sztucznie ograniczona. Rozmowa przyniosła skutek – jak przekazali amerykańscy i ukraińscy urzędnicy, krótko po interwencji telefonicznej system zaczął działać bardziej stabilnie i z wyższą prędkością, choć strona ukraińska zaznacza, że pełna funkcjonalność nie została jeszcze w stu procentach przywrócona.

Wciąż nie jest jednak jasne, czy najbogatszy człowiek świata, podejmując wcześniej decyzję o nałożeniu ograniczeń na walczącą Ukrainę, działał całkowicie samodzielnie, czy też w porozumieniu z częścią amerykańskiej administracji, ponieważ relacje Białego Domu i samego SpaceX w tej kwestii pozostają rozbieżne.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.