Spięcie Giertycha z byłym wiceministrem o tajemnicze spotkanie. "Aż się zakrztusiłem ze śmiechu"
"Mam uprzejme pytanie do byłego wiceministra Jana Szyszki. Czy podczas spotkania na początku tego tygodnia w Strasbourgu z Adamem Bielanem a także Michałem Dworczykiem omawialiście Panowie sprawy resortu (jeszcze był Pan w rządzie), czy też ustalaliście odejście pani minister Pełczyńskiej-Nałęcz, a może to było takie zwykłe spotkanie towarzyskie? W Polsce 2050 lubicie czasem przecież pobiesiadować z Bielanem…" — napisał w sobotę Roman Giertych w serwisie X.
Giertych ostro do byłego wiceministra. "Co wam Bielan obiecał?"
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
Na odpowiedź Szyszki poseł KO nie musiał czekać długo. "Aktywność Pana Giertycha jest dowodem na sekciarstwo polskiej polityki. Byłem w Strasburgu rozmawiać z polskimi europosłami o deklaracji przygotowanej przez polski rząd w sprawie pieniędzy na rozwój dla Polski w nowym unijnym budżetem. Na najbliższym posiedzeniu Parlamentu Europejskiego debata budżetowa — polscy posłowie powinni wiedzieć, jakie jest polskie stanowisko" — zaczął wpis były wiceminister.
Podkreślił, że "polski interes w UE powinien stać ponad podziałami, dlatego Ministerstwo zaproponowało spotkania posłom koalicji i opozycji".
"Oświecę Pana, że poza wspomnianymi Ministerstwo umówiło mi też spotkania z Posłami Hetmanem i Jarubasem (PSL), Szydlo, Rzońcą (PiS), Lewandowskim, Bułą (KO) i Müllerem (Rozwój+). Jak idzie o polskie sprawy, dla mnie podziały partyjne znikają. Ale ludzie tacy jak Giertych nigdy tego nie zrozumieją" — zakończył swój wpis Szyszko.
Na te słowa Giertych zareagował błyskawicznie. "Aż się zakrztusiłem ze śmiechu. Z Bielanem w cztery oczy o propozycji rządowej co do budżetu. Jaja Pan sobie robi panie były wicemistrze? I trzy dni później »przypadkowo« nawet bez poinformowania premiera, dymisję ogłasza Pan razem ze swoją szefową przy akompaniamencie ataków na rząd. Niech Pan powie co wam Bielan obiecał" — zaapelował polityk Koalicji Obywatelskiej.
Na tym nie skończyła się ich dyskusja, bo na słowa Giertycha ponownie zareagował Szyszko. "Napisałem po co i z kim się widziałem. Może Pan sobie myśleć co chce, nie ma to najmniejszego znaczenia. Niezła perfidia, że gość, który aspirował do Ministra Sprawiedliwości, teraz broni prezesa Zondacrypto i poucza z kim się spotykać, a z kim nie w sprawie unijnych pieniędzy" — zripostował były wiceminister.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.