Ukaz nr 604 podpisany. Oto co znalazło się teraz w rękach Putina
Można odnieść wrażenie, że Kreml szykuje sobie kolejną drogę do przejmowania prywatnych firm przez oligarchów związanych z władzą. Do tej pory państwo rosyjskie mogło przejmować przedsiębiorstwa z różnych powodów, przede wszystkim w związku z toczącą się wojną i polityką wobec kapitału zagranicznego, który wycofał się po inwazji na Ukrainę. Teraz pojawia się dodatkowa możliwość. Jeżeli właściciel obiektu zostanie uznany za niewystarczająco skuteczny w jego ochronie, państwo może przejąć zarządzanie jego majątkiem.
Władimir Putin nie mówi przy tym o nacjonalizacji. W ukazie mowa jest o "tymczasowym zarządzie państwowym". Dla właściciela różnica może być jednak znacznie większa, niż sugeruje terminologia prawna.
Broń się sam
Pierwszy punkt ukazu wyjaśnia między wierszami motywacje władz. Putin zapisał, że jeżeli przedsiębiorstwo nie podejmie działań na rzecz zapewnienia bezpieczeństwa obiektów krytycznej infrastruktury albo zrobi to zbyt późno, może zostać objęte "tymczasowym zarządem".
To samo dotyczy sytuacji, w której przedsiębiorstwo naruszy wymagania dotyczące bezpieczeństwa albo stworzy zagrożenie dla bezpieczeństwa czy normalnego funkcjonowania obiektu. I właśnie w tym miejscu pojawia się zapis dotyczący dronów.
W ukazie czytamy o możliwości wprowadzenia zarządu "w przypadku ujawnienia nieskuteczności realizacji przedsięwzięć bezpośrednio ukierunkowanych na przeciwdziałanie zagrożeniom ataków z wykorzystaniem bezzałogowych statków powietrznych".
To sformułowanie jest bardzo szerokie. Nie trzeba bowiem udowadniać, że przedsiębiorstwo nie miało żadnych zabezpieczeń. Wystarczy stwierdzenie, że zastosowane środki okazały się nieskuteczne. Równie dobrze władze mogą więc ogłosić, że brak własnego systemu obrony przeciwlotniczej stanowi już wystarczający powód do przejęcia.
Putin przewidział jeszcze jedną przesłankę. "Tymczasowy zarząd" może zostać wprowadzony, jeżeli przedsiębiorstwo nie przywróci funkcjonowania obiektu albo zrobi to zbyt późno. A firmy ubezpieczeniowe odmawiają w Rosji wypłat odszkodowań w przypadku pożarów wywołanych atakiem lotniczym.
Zabiorą wszystko
Najbardziej interesujący jest jednak zapis dotyczący majątku, który może zostać objęty "tymczasowym zarządem". Ukaz mówi o "całości albo części" ruchomości i nieruchomości przedsiębiorstwa znajdujących się na terytorium Rosji. A to nie wszystko. "Tymczasowym zarządem" mogą zostać objęte również należące do przedsiębiorstwa papiery wartościowe czy udziały w rosyjskich spółkach.
Jeżeli przedsiębiorstwo posiada inne nieruchomości, udziały w kolejnych spółkach albo inne aktywa znajdujące się w Rosji, zakres "tymczasowego zarządu" również może je objąć.
Formalnie właściciel nadal pozostaje właścicielem. Zarządca otrzymuje "uprawnienia właściciela" z wyjątkiem prawa do rozporządzania majątkiem. Nie może więc sprzedać przejętego majątku. Może jednak przeprowadzić jego inwentaryzację.
Jednocześnie ustawa została skonstruowana w sposób, który daje bardzo dużą rolę prezydentowi. "Tymczasowy zarząd" wprowadza rosyjski rząd. Musi jednak zrobić to na podstawie polecenia Putina.
Domyślnie zarządcą przejętego majątku będzie Federalna Agencja Zarządzania Majątkiem Państwowym, czyli Rosimuszczestwo. Putin może jednak wskazać, że zarządzanie powinno zostać powierzone innej osobie. Na przykład któremuś ze znajomych.
Co równie ważne, zakończenie "tymczasowego zarządu" również wymaga decyzji rządu podjętej na podstawie polecenia prezydenta. W samym ukazie nie ma określonego z góry maksymalnego czasu trwania zarządu. Oznacza to, że przedsiębiorca nie dostaje gwarancji, iż po określonym czasie państwo automatycznie odda mu kontrolę nad majątkiem. Może się tego w ogóle nie doczekać.
Długa lista
Co więcej, ukaz definiuje krytyczną infrastrukturę bardzo szeroko. Obejmuje ona obiekty sektora paliwowo-energetycznego, przemysłowe, telekomunikacyjne, komunalne, transportowe i logistyczne, w tym kompleksy transportowo-logistyczne. Na liście znalazły się również obiekty energetyczne, w tym elektrownie atomowe i obiekty "zapewniające podstawowe potrzeby ludności", jak wodociągi.
Na końcu wstawiono jeszcze jedną, znacznie szerszą kategorię, która obejmuje "inne obiekty mające szczególne znaczenie dla zapewnienia bezpieczeństwa, stabilności gospodarczej Federacji Rosyjskiej i działalności życiowej ludności". Pod tę kategorię można w zasadzie podciągnąć wszystkie duże gospodarstwa rolne czy instalacje zbożowe.
Kolejny bat
Rosja od początku wojny coraz mocniej ogranicza prawa właścicieli przedsiębiorstw. W przypadku zachodnich koncernów, które wycofały się z Rosji po inwazji na Ukrainę, przejęcie aktywów często tłumaczono względami bezpieczeństwa państwa i działaniami "nieprzyjaznych krajów". Wprowadzano "tymczasowy zarząd", a następnie dochodziło do sprzedaży aktywów rosyjskim podmiotom.
W 2023 r. rosyjskie władze objęły tymczasowym zarządem aktywa Danone, Carlsberg Group, Fortum i Uniper. W kolejnych miesiącach część tych aktywów trafiała do rosyjskich nabywców, często za ułamek ich wartości rynkowej. Inne koncerny, takie jak Renault czy Heineken, zostały zmuszone do sprzedaży rosyjskich biznesów za symboliczne kwoty.
W ten sposób powstał cały repertuar metod odbierania zachodnim właścicielom kontroli nad majątkiem. Ukaz nr 604 dokłada do niego kolejną cegiełkę, w ramach której Kreml daje sobie możliwość przejęcia zarządzania przedsiębiorstwem, które rosyjskie władze uznają za niewystarczająco skuteczne w ochronie swoich obiektów przed ukraińskimi dronami. I nie daje przy tym przedsiębiorcom żadnych narzędzi, które pozwoliłyby im zabezpieczyć własny majątek przed zagrożeniem.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.