USA chcą wpłynąć na wybory w Kanadzie? Są zarzuty
Amerykańska ingerencja w kampanię wyborczą w Quebeku ma służyć wsparciu separatystycznego rządu po wyborach do parlamentu prowincji, zaplanowanych na 5 października - podają kanadyjskie media.
Wyborca z kartę informacyjną Elections Canada, stojąc w kolejce w lokalu wyborczym podczas wyborów federalnych w Montrealu w 2021 roku
Źródło zdjęć: © GETTY | Bloomberg
Najważniejsze informacje:
- Dokumenty przekazane urzędnikowi Quebeku miały pochodzić z amerykańskiego think tanku Defense Analyses and Research Corporation.
- Opisywana strategia zakładała finansowe i psychologiczne wsparcie dla separatystycznej Partii Quebeckiej.
- W Albercie 19 października odbędzie się referendum dotyczące poparcia dla przyszłego plebiscytu w sprawie secesji.
Na początku września wysoki urzędnik rządu Quebeku spotkał się z przedstawicielem kanadyjskiego rządu federalnego. TVA Nouvelles podała, że podczas rozmowy, na którą nie wolno było wnosić telefonów komórkowych, przekazano mu dokumenty przygotowane przez Defense Analyses and Research Corporation. Telewizja zaznaczyła, że rozmawiała z tym urzędnikiem.
Plan wsparcia dla separatystów w Quebeku
Według TVA Nouvelles materiały opisywały możliwość ukrytego wspierania separatystycznej Partii Quebeckiej przed wyborami. Wśród proponowanych działań wymieniono finansowanie oraz operacje psychologiczne mające wzmacniać separatyzm w Quebeku i Albercie. Dokument zakładał także zakulisowe rozmowy z partią kierowaną przez Paul St-Pierre Plamondon. W zamian za wsparcie Stany Zjednoczone miały proponować Quebekowi niższe cła niż pozostałym prowincjom Kanady.
Biuro prasowe premiera Kanady Marka Carneya nie zaprzeczyło tym doniesieniom. "Rząd traktuje bardzo poważnie zagraniczną ingerencję oraz zagrożenie taką ingerencją". Dodano również: "Kanadyjczycy muszą mieć zaufanie do bezpieczeństwa swoich wyborów" - podkreślono w przekazanym TVA Nouvelles oświadczeniu
Premier Quebeku chce rozmowy z rządem federalnym
Premier Quebeku wyraziła zaniepokojenie i zwróciła się do premiera Kanady o spotkanie. – Istnieje zasada, która będzie nam przyświecać przy wyborze następnego rządu: wyłącznie mieszkańcy Quebeku powinni mieć wpływ na wybór przyszłego rządu – powiedziała dziennikarzom w piątek.
Z kolei 19 października w Albercie odbywa się referendum, w którym jedno z pytań dotyczy poparcia dla przyszłego plebiscytu, w którym zadano by pytanie o secesję od Kanady. Niektórzy amerykańscy politycy republikańscy jawnie poparli separatystów. Według opublikowanego w piątek sondażu dla publicznego nadawcy CBC, 72 proc. mieszkańców Alberty popiera pozostanie w Kanadzie, 23 proc. chciałoby rozpoczęcia przygotowań do secesji.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.