Trump chciał odebrania licencji ABC. Disney odpowiada pozwem
Disney i należąca do koncernu stacja ABC pozwali Federalną Komisję Komunikacji (FCC), domagając się zablokowania przedterminowego przeglądu licencji ośmiu lokalnych stacji telewizyjnych. Według pozwu działania regulatora mają być formą nacisku na redakcję i próbą ukarania jej za treści emitowane na antenie.
Źródło zdjęć: © PAP
Najważniejsze informacje:
- Disney i ABC zaskarżyli działania FCC związane z przyspieszonym przeglądem licencji ośmiu stacji.
- Kontrola dotyczy m.in. stacji w Nowym Jorku, Los Angeles, Chicago i Houston, choć licencje miały wygasać dopiero w latach 2028-2031.
- Przewodniczący FCC Brendan Carr odpiera zarzuty, a sprawa wywołała debatę o niezależności mediów w USA.
Disney i ABC wskazują, że FCC wszczęła nietypową, przedterminową procedurę wobec ośmiu stacji należących do Disneya, mimo że standardowo licencje odnawia się co osiem lat. W pozwie opisano, że w ramach kontroli komisja złożyła ok. 600 wniosków o udzielenie informacji, w tym pytała o ewentualne darowizny pracowników na rzecz partii lub polityków z ostatnich czterech lat.
Dlaczego przedterminowy przegląd licencji FCC stał się sporem o wolność słowa?
Nadawca podkreśla, że prezydent USA publicznie wzywał FCC do odebrania licencji ABC. Jedna z takich sytuacji miała mieć miejsce po tym, jak stacja nie nadała na głównej antenie wystąpienia prezydenta o bezpieczeństwie wyborów, a zamiast tego pokazała je w streamingu.
Według pozwu groźby i żądania regulatora miały wpływać na niezależność ABC, a komisja miała prowadzić wobec stacji "kampanię odwetową" - tak sformułowano zarzut w dokumencie.
Przewodniczący FCC Brendan Carr w rozmowie z agencją Reuters zaprzeczył, by urząd naruszał wolność mediów lub działał pod wpływem niechęci Donalda Trumpa do ABC. - Zawarliście umowę z Amerykanami. Musicie wywiązać się ze swojej części tej umowy - mówił Carr, podkreślając, że FCC ma rozliczać nadawców z tego, co trafia na antenę, działając w interesie społecznym. - Każda decyzja FCC będzie oparta na faktach, prawie i dokumentacji - zaznaczył.
Co w pozwie zmieniło się wokół programu "The View" i stacji w Houston?
Wątek sporu dotyczy także programu "The View" i stacji w Houston należącej do Disneya. Po występie Jamesa Talarico, demokratycznego kandydata do Senatu USA z Teksasu, FCC wszczęła postępowanie dotyczące zasad "równego czasu antenowego" dla kandydatów i zażądała informacji o komunikacji między producentami, prowadzącymi i personelem.
W pozwie opisano, że w rezultacie stacja przestała zapraszać kandydatów startujących w wyborach i stała się bardziej powściągliwa w emitowaniu materiałów, które można by uznać za polityczne. Spór stał się też punktem wyjścia do szerszej debaty o wolności słowa i niezależności mediów w USA.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.