"Ocalił życie 174 osób". Kim jest ranny pilot Smit Machchhar?
Pilot samolotu do Tel Awiwu zaatakowany nożem w kokpicie. Nagranie z wnętrza maszyny
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: x.com/IsraelMFA
W środę w trakcie lotu linii flydubai z Dubaju do Tel Awiwu drugi pilot zaatakował kapitana i próbował przejąć stery samolotu. Kancelaria premiera Izraela przekazała, że ranny pilot - obywatel Indii Smit Machchhar - leżał zakrwawiony na podłodze kokpitu, a mimo to zdołał uruchomić mechanizm otwierający drzwi.
Pasażerowie, którzy dostali się do środka, zobaczyli drugiego pilota uderzającego w panel sterowania. Wspólnymi siłami obezwładnili napastnika. Okazało się też, że wśród pasażerów była druga załoga w cywilu, która pomogła ustabilizować lot maszyny i sprowadzić ją na ziemię w Arabii Saudyjskiej.
Smit Machchhar
Źródło zdjęcia: x.com/IsraelMFA
Premier Indii Narendra Modi podkreślił na platformie X, że "kapitan Smit Machchhar jest bohaterem". "W obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa i mimo poważnych obrażeń wykazał się ogromną odwagą oraz niezachwianą determinacją, by chronić życie innych. Jego męstwo pomogło ocalić setki istnień ludzkich i zapobiec wielkiej tragedii" - napisał.
Zaznaczył, że "Indie są dumne z kapitana".
Captain Smit Machchhar is a HERO.
— Narendra Modi (@narendramodi) October 1, 2026
In the face of the gravest danger and despite being seriously injured, he showed immense courage and an unwavering resolve to protect the lives of others.
His valour helped save hundreds of lives and avert a great tragedy.
India is proud of…
Premier Izraela o rannym kapitanie. "Ocalił życie 174 osób"
Również premier Izraela Benjamin Netanjahu ocenił, że Machchhara jest "prawdziwym bohaterem". "Mimo ran zadanych nożem i poważnego stanu walczył, stawiał opór, otworzył drzwi kokpitu i umożliwił pasażerom oraz załodze obezwładnienie napastnika, zapobiegając katastrofie w powietrzu. Ocalił życie 174 osób, w tym obywateli Izraela i przedstawicieli innych narodowości" - oświadczył.
My salute to the Indian pilot Captain Smit Machchhar for his extraordinary bravery.
— Benjamin Netanyahu - בנימין נתניהו (@netanyahu) September 30, 2026
Despite being stabbed and seriously injured, he fought back, resisted, opened the cockpit door, and enabled passengers and crew to overpower the attacker — preventing a catastrophic mid-air…
Ambasada Indii w Rijadzie poinformowała, że "dzielny indyjski pilot" trafił do szpitala w Tabuku w północno-zachodniej części Arabii Saudyjskiej - mieście, w którym samolot wylądował. "Oczekujemy na pełne informacje o jego stanie zdrowia, jednak według doniesień jest on stabilny. Mamy nadzieję, że jak najszybciej wróci do zdrowia" - przekazano.
Ponad dziewięć tysięcy godzin w powietrzu. Kim jest Smit Machchhar?
Smit Machchhar jest doświadczonym kapitanem Boeinga 737, który w ciągu około 15 lat kariery wylatał blisko 9750 godzin. Jak podał Reuters - powołując się na informacje mężczyzny na jego profilu w serwisie LinkedIn - przez ponad dekadę pracował dla indyjskich linii komercyjnych SpiceJet, zanim w 2022 roku dołączył do flydubai.
Początkowo wiązał swoją przyszłość z rodzinnym biznesem tekstylnym, dlatego po ukończeniu szkoły zapisał się na kurs inżynierii włókienniczej. Następnie podjął w Bombaju studia z zakresu zarządzania i to właśnie tam - podczas seminarium poświęconego lotnictwu - w wieku około 19 lat odkrył w sobie pasję do latania.
- W przeciwieństwie do wielu innych pilotów, lotnictwo nie było moim dziecięcym marzeniem - wspominał w wywiadzie w 2025 roku.
Później - mimo obaw matki - odbył szkolenie w Nowej Zelandii i dołączył do linii SpiceJet, gdzie piął się po szczeblach kariery, aż został kapitanem -instruktorem odpowiedzialnym za szkolenie młodszych pilotów.
Prywatnie stara się całkowicie odcinać od zawodu. - Kiedy zdejmuję mundur i wychodzę z kokpitu, nie chcę nawet rozmawiać o lotnictwie. W pracy obowiązuje pełny profesjonalizm, ale po skończonym zadaniu myślę już tylko o bliskich i dzieciach, które czekają na mnie w domu - przyznał pilot.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.