Zaskakująca reakcja Przemysława Czarnka na pytanie o Zbigniewa Ziobrę. "A mamy zawiesić TV Republika?"
Główna oś afery opiera się na ujawnionych przez premiera zeznaniach Przemysława Krala, szefa giełdy Zondacrypto. Z zeznań tych wynika, że były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro miał przyjąć od niego ogromne środki finansowe w zamian za pomoc w rozwiązaniu jego problemów prawnych i roztoczenie nad nim politycznego parasola ochronnego.
Jak opisywaliśmy w Onecie, oficjalnie w PiS obowiązuje wersja, że Zbigniew Ziobro popełnił błąd w sprawie pieniędzy z Zondacrypto, ale nie wiedział, z kim ma do czynienia. Nieoficjalnie emocje są ostrzejsze — część polityków pyta, jak polityk mógł dopuścić do takiej transakcji.
Czytaj nas częściej w Google
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
O to, czy Ziobro powinien ponieść konsekwencje, był pytany Przemysław Czarnek. — To fundacja Zbigniewa Ziobry, nie on sam, przyjęła pieniądze na pomoc prawną — stwierdził kandydat PiS na premiera w programie Telewizji Republika.
Ziobro powinien zostać zawieszony w PiS? Czarnek mówi wprost
Czarnek, dopytywany, czy Ziobro powinien zostać zawieszony w prawach członka PiS, odpowiedział serią pytań skierowanych do prowadzącej Danuty Holeckiej.
— A mamy zawiesić stację Republika, bo dostała pieniądze na reklamę Zondacrypto, albo zawiesić stację TVN24 czy Polsat? — pytał polityk.
Następnie poseł wyjaśnił, że "póki podmiot działa na rynku, nie ma sygnałów, że jest z nim coś nie tak, to się z nim postępuje, jak z kontrahentem".
— [Jeśli Zondacrypto] chce kupić reklamę, sponsorować coś, to to robi. Sytuacja się zmienia, gdy się okazuje, że np. prowadzi niebezpieczną działalność i wtedy rzeczywiście dalsza współpraca z tym podmiotem budziłaby wątpliwości — odpowiedział polityk PiS.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.